Józef Wieczorek – KRYZYS UNIWERSYTETU w ujęciu polemicznym z prof. Piotrem Sztompką

okładka kryzys

Józef Wieczorek – Kryzys uniwersytetu w ujęciu polemicznym z Prof. Piotrem Sztompką  (pobierz w pdf – 82 str.)

Merytoryczną krytykę/polemikę z tezami przedstawionymi w broszurze  chętnie zamieszczę na tej stronie – proszę o przesyłanie tekstów na adres jozef.wieczorek@interia.pl  

Reklamy

Kongres Kultury Akademickiej bez rozgrzeszenia !

 

https://www.youtube.com/watch?v=VPNRZyu7mSA&list=UUpy0_DP3GnTTrF7-pqFtbcQ

Już ponad miesiąc minął od Kongresu Kultury Akademickiej i taki zapis udostępniono https://www.facebook.com/650lat?fref=nf dla społeczności akademickiej ( i nie tylko) aby podnieść (?) jej kulturę.

Pełnego zapisu Kongresu pod ogląd i dyskusję całej społeczności akademickiej  jak nie było tak nie ma, mimo moich postulatów. Nie ma żadnej reakcji na te postulaty. Taka KULTURA AKADEMICKA ! nadal po Kongresie  Więc chyba zupełna KLAPA ?!

Pojawiły się opinie medialne uczestników Kongresu  potwierdzające to przypuszczenie.

ROZGRZESZENIA NIE BĘDZIE ! -‚ Obrady kongresu zaczęły się od akademickiego rachunku sumienia, wyznano nawet winy środowiska. „Żal za grzechy” nie był już powszechny, podobnie mocne postanowienie poprawy. Wydaje się, że w tej sytuacji rozgrzeszenie też nie jest możliwe.Jola Workowska, Piotr Kieraciński’ – http://forumakademickie.pl/fa/2014/04/bez-rozgrzeszenia/

 

Ze wspomnień uczestnika Kongresu Kultury Akademickiej

Kongres

Ze wspomnień uczestnika Kongresu Kultury Akademickiej

http://forumakademickie.pl/fa/2014/04/nowosci-z-grodu-kopernika/

Marek Wroński

„Kres kultury akademickiej

W dniach 20-22 marca br. brałem udział w Kongresie Kultury Akademickiej w Krakowie. Jak ocenił go red. Edwin Bendyk z tygodnika „Polityka”: „Frekwencja była raczej skromna, nastroje mniej niż rewolucyjne, a konkluzje debat też nie raziły nowością”. Osobiście byłem bardzo zaciekawiony sympozjum nr 5, zatytułowanym Patologie środowiska akademickiego , które przygotował i prowadził prof. Jerzy Brzeziński z Poznania. Niestety dobór panelistów okazał się mało trafny. Pierwsze dwie wypowiedzi nie były związane z tematem, co spowodowało wyjście części słuchaczy. Kolejni paneliści ostrożnie próbowali podjąć problem, ale całość opakowana była „w watę słów”. Bardzo cenię prof. Brzezińskiego, bowiem zarówno w kuluarach, jak i w publikowanych artykułach był krytyczny wobec otaczającej nas rzeczywistości akademickiej, dlatego nie wierzyłem własnym oczom i uszom, że tak można „zepsuć” ciekawy i ważny temat.”

Józef Wieczorek– Może te wspomnienia tłumaczą  brak  reakcji UJ na moje postulaty ujawnienia publicznego tego co było na Kongresie, aby misja Kongresu miała szanse na spełnienie. Zamiast tego jakby słyszę: Kończ Waść ! wstydu oszczędź !’

REQUIEM dla UJ

ciemności UJ

REQUIEM dla UJ

23 marca 2014 r. skierowałem do władz UJ i organizatorów jubileuszu UJ e-maila:

„Temat: społeczne zapotrzebowanie na materiały z Kongresu Kultury Akademickiej w internecie
Dziękuję za możliwość oglądania sesji plenarnych Kongresu Kultury Akademickiej na żywo w internecie.
Mam zapytanie ( nie tylko z mojej strony) czy nagrania z Kongresu (także z pozostałych sesji) oraz teksty referatów będą dostępne w internecie ?
Jest to warunek niezbędny ‚aby Kongres odniósł sukces’ i trafił z argumentami ( i możliwością dyskusji) do szerokiej opinii społecznej i do polityków zgodnie z założeniami Kongresu sformułowanymi przez prof. Sztompkę.
Z góry dziękuję za realizację społecznego zapotrzebowania.
Józef Wieczorek”

Niestety do dnia dzisiejszego to społeczne zapotrzebowanie nie zostało zrealizowane.

Słowo przed – Kongresowe Jego Magnificencji Rektora Uniwersytetu Jagiellońskiego brzmiało jasno:

”Uniwersytet Jagielloński z racji wielowiekowej tradycji nauczania oraz pozycji w Polsce, wierny tradycji kultywowania wiedzy i prawdy w kontekście pozostałych wartości akademickich, jest niezmiennie świadomy swej misji – obowiązku szanowania owych wartości. To imperatyw moralny badaczy i nauczycieli akademickich, nie tylko w stosunku 
do studentów, ale do całego społeczeństwa. …..Ta troska Uczelni o dobro najwyższe, jaką jest nieustanna dbałość o jakość kształcenia kolejnych generacji, stanowi trwałą misję szkół wyższych i przyświeca idei zorganizowania – w ramach obchodów Jubileuszu 650-lecia Uniwersytetu Jagiellońskiego – przedsięwzięcia nazwanego Kongresem Kultury Akademickiej.’ http://kongresakademicki.pl/czasy-wspolczesne/”

ale realizacji tego co brzmiało – nie ma ! Czyżby ta deklarowana misja już przebrzmiała ?

Główny organizator Kongresu – Prof. Sztompka jasno objaśniał http://kongresakademicki.pl/tematyka-kongresu-tezy-programowe/„ aby Kongres odniósł sukces nie wystarczy, że od 20–22 marca przyszłego roku porozmawiamy, a może i pokłócimy się w Auditorium Maximum we własnym akademickim środowisku. Musimy trafić z argumentami i przesłaniem Kongresu do dwóch daleko bardziej trudnych audytoriów: do szerokiej opinii społecznej i do polityków kształtujących ramy prawne i organizacyjne uniwersytetów.
..Jestem pewien, że Kongres odniesie sukces. Tak samo wierzą członkowie niewielkiej Rady Programowej, …….. Jestem przekonany, że wiara w sukces to już gwarancja sukcesu, więc otwieramy debatę o dylematach uniwersytetów z pełnym optymizmem.’

Czyżby audytorium szerokiej opinii publicznej uznane zostało za zbyt trudne i zrezygnowano z trafienia do niego ?

Czy główny organizator Kongresu i członkowie Rady Programowej podczas Kongresu / po Kongresie zrezygnowali z wiary/stracili wiarę  i o  sukces Kongresu już nie walczą ?

Jak jasno zaznaczałem przed Kongresem https://jubileusz650uj.wordpress.com/kongres-kultury-akademickiej/ optymizmu organizatorów nie podzielałem, ciemno go widziałem, ale miejscami Kongres zaskoczył mnie pozytywnie, czemu dałem wyraz – Na Kongresie Kultury Akademickiej uczeni potwierdzają moje opinie o nauce w Polsce, za które byłem brutalnie atakowany – https://jubileusz650uj.wordpress.com/2014/03/20/na-kongresie-kultury-akademickiej-uczeni-potwierdzaja-moje-opinie-o-nauce-w-polsce-za-ktore-bylem-brutalnie-atakowany/

Nie sądzę abym doczekał kolejnego Jubileuszu UJ. Czuję się deklaracjami wręcz oszukany i zmuszony do stwierdzenia, że realizacja tych deklaracji jest sprzeczna z Kulturą Akademicką i misją uniwersytetu, ale niestety jest standardem ‚uniwersytetu’ czasów współczesnych.

Bez misji i wiary uniwersytet nie jest uniwersytetem, a UJ jak widać rezygnuje z misji i wiary.

Nie pozostaje chyba nic innego niż zamówić REQUIEM dla UJ.

W oczekiwaniu na archiwum przebiegu/dorobku Kongresu Kultury Akademickiej

infohttp://kongresakademicki.pl/

W oczekiwaniu na archiwum przebiegu/dorobku Kongresu Kultury Akademickiej

Zakończył się Kongres Kultury Akademickiej, którego sesje plenarne w godz.10-13 były transmitowane na żywo i można je było oglądać w internecie. Niestety do tej pory nie ma na stronach UJ archiwalnych nagrań z Kongresu, jak i tekstów referatów, aby zainteresowany człowiek mógł się zapoznać z dorobkiem Kongresu, przemyśleć jego tezy, osiągnięcia, podyskutować z autorami.
Na stronie http://kongresakademicki.pl/ nie ma nawet zakładki, w której takie archiwum miałoby się znajdować.
Zwróciłem się z prośbą do Rektora i Biura Kongresu i Jubileuszu aby to było możliwe :
‚Dziękuję za możliwość oglądania sesji plenarnych Kongresu Kultury Akademickiej na żywo w internecie.
Mam zapytanie ( nie tylko z mojej strony) czy nagrania z Kongresu ( także z pozostałych sesji) oraz teksty referatów będą dostępne w internecie ?
Jest to warunek niezbędny ‚aby Kongres odniósł sukces’ i trafił z argumentami (i możliwością dyskusji) do szerokiej opinii społecznej i do polityków zgodnie z założeniami Kongresu sformułowanymi przez  prof. Sztompkę.
Z góry dziękuję za realizację społecznego zapotrzebowania.’

Na odpowiedź nadal czekam. stąd niestety, póki co, nie wiadomo czy Kongres odniesie sukces, gdyż nie wiadomo czy trafi do szerokiej opinii społecznej ! Czyżby organizatorzy wycofali się z realizowania misji Kongresu ?

Z fotoreportaży wynika, że nawet na inauguracji Kongresu ilość pustych miejsc była wręcz imponująca.
np. Uroczystość otwarcia Kongresu Kultury Akademickiej [ZDJĘCIA] http://lovekrakow.pl/galeria/uroczystosc-otwarcia-kongresu-kultury-akademickiej-zdjecia_1158.html
A co było potem, gdy tylko elity kongresowe pozostały ?

Ja (i sądzę, że nie tylko ja) chciałbym jednak poznać cały dorobek Kongresu, gdyż te sprawy interesują mnie od lat, a nawet wieków.

Nie wiem czy będzie mi to dane/umożliwione przez wzorcową dla innych uczelnię.
Ja się co prawda na niej nie wzoruję, stąd jestem poza jej murami, ale swoim dorobkiem się dzielę i umożliwiam innym zapoznanie się z nim i merytoryczne dyskutowanie.( por. np. http://wkrakowie2014.wordpress.com/autor/)
No to może byłoby pozytywne, gdyby choćby na jakiś okres próbny UJ (i wzorujące się na nim uczelnie) zaczął się na mnie wzorować – nieprawdaż ?

Józef Wieczorek

 

Persony Kongresu Kultury Akademickiej – prof. J. Woźnicki

W Kongresie Kultury Akademickiej bierze udział prof. Woźnicki,(np. http://pl.wikipedia.org/wiki/Jerzy_Wo%C5%BAnicki)

Woźnicki( zdj. z http://www.uj.edu.pl/uniwersytet/aktualnosci/video-foto/-/journal_content/56_INSTANCE_iSE9/10172/41981189)

który zainspirował mnie do napisania tekstu ‚Darmowy program antyplagiatowy, czyli karanie plagiatofilii i nagradzanie plagiatofobii – http://wobjw.wordpress.com/2009/12/31/darmowy-program-antyplagiatowy/ cieszącego się nieustającym zainteresowaniem mimo upływu lat  ( zapewne już ponad 100 tys. odsłonięć ). W tekście m.in. pisałem Szkoda jednak, że dobre obyczaje nie są jednak przestrzegane przez gremia głoszące konieczność ich przestrzegania. Poświęcam temu jeden rozdział w mojej książecce i zachęcam do przeczytania oraz do niezbędnych zmian w stosowaniu dobrych obyczajów.

Chciałbym jednocześnie wykazać, że problem z eliminowaniem plagiatów jest dość prosty. Wystarczy aby w uczelniach zatrudniano tych, którzy potrafią je wyłapywać i eliminować, a nie tych którzy je generują.Byłby to najlepszy i najtańszy program antyplagiatowy. Niestety takie rozwiązanie, mimo że oszczędne finansowo, nie może jakoś znaleźć uznania wśród decydentów nauki. Może chodzi tu o konflikt interesów ?’

Na kongresie jest przewodniczącym jednego z sympozjum  wg. http://kongresakademicki.pl/sympozjum-4/

Sesja Woźnickiego

Woźnicki zdj

Ciekawe czy zdoła tą kulturę własnym przykładem zmienić ?

Na Kongresie Kultury Akademickiej uczeni potwierdzają moje opinie o nauce w Polsce, za które byłem brutalnie atakowany

sokrates-smierc

(Śmierć Sokratesa w ujęciu Davida z Wikipedii)

Na Kongresie Kultury Akademickiej uczeni potwierdzają moje opinie o nauce w Polsce , za które byłem brutalnie atakowany ( np. http://blogjw.wordpress.com/2008/12/20/jaselka-akademickie-z-rektorem-uw-w-roli-heroda/):

„Elity nauki o sobie. Uczeni produkują badania pod polityczne zamówienia i fałszują wyniki badań…

wpolityce.pl-Krzysztof Rybiński z Kongresu Kultury Akademickiej :

– uczeni fałszują wyniki badań

– uczeni produkują badania pod polityczne zamówienia

– uczeni piszą recenzje, które nie mają nic wspólnego z merytoryką, ale wynikają z układu towarzyskiego, jak napisze dobrą twojemu człowiekowi, a ty dobrą mojemu

– recenzenci wniosków badawczych piszą recenzje, które nie są merytoryczne

– jest powszechna praktyka dopisywania do publikacji naukowych nazwisk osób, które nic wspólnego z tymi badaniami nie miały

– uczelnie przyjmują tylu studentów, że nie ma kontaktu profesora ze studentem, co niszczy ideę studiowania

– trwa chów wsobny, habilitacji nie weryfikuje rynek, a rady wydziałów akceptują niskiej jakości habilitacje swoich ludzi”

Takie opinie  przedstawiałem w mediach od lat, a nawet wieków !

Ciekawe czy uczeni po latach doszli do tych samych wniosków co ja, czy też  mnie plagiatują, przezornie   nie zapraszając  na Kongres ? Warto zauważyć i podkreślić, że aktywnymi uczestnikami Kongresu są też bohaterowie tych brutalnych ataków z UW i UJ ! a do tej pory nie znalazł się  ani jeden profesor tych wzorcowych uczelni  aby mnie przeprosić !  No cóż, takie działania  wymagają  pewnej Kultury Akademickiej, a z tą na  polskich uczelniach ( wzorcowych w szczególności) jest krucho.

Ciekawe czy po Kongresie  ta (sub)Kultura zmieni się  w należytym kierunku ?

Ja nie mam podstaw do optymizmu.

Józef Wieczorek

Kongres Kultury Akademickiej – ‚Nic się nie robi dla wspólnej sprawy’

Transmisja

Kongres Kultury Akademickiej pod lupą dysydenta akademickiego

‚Nic się nie robi dla wspólnej sprawy’

Przed chwilą na Kongresie Kultury Akademickiej(Transmisja z obrad Kongresu Kultury Akademickiej http://www.uj.edu.pl/uniwersytet/aktualnosci/kalendarz/-/journal_content/56_INSTANCE_dPA0/10172/37079726 główny organizator prof. Piotr Sztompka mówił m.in. ‚ Nic się nie robi dla wspólnej sprawy’ podkreślając egocentryczne podejście środowiska akademickiego.

Otóż zgadzam się z tym,  podkreślając, że jest to skutek Wielkiej Czystki Akademickiej, podczas której wyrzucano z UJ na bruk tych, którzy całe swoje życie poświęcali dla wspólnej sprawy, dla uniwersytetu, oskarżani o to,  że stanowią dla Uniwersytetu ( zdominowanego przez egocentryków) zagrożenie. Co więcej w obronie przed powrotem takich na uczelnię w czasach transformacji władze UJ argumentowały, ze dzięki pozbyciu się takich UJ kwitnie i nie należy takich destruktorów na uczelnie przywracać. Jak kwitnie (razem z innymi uczelniami dla których  stanowi wzorzec) widać, chociażby z referatu Prof. Sztompki

Po prostu jest strach. aby coś robić dla dobra wspólnego !

I te oskarżenia do dnia dzisiejszego,tj. do czasu otwarcia Kongresy Kultury Akademickiej są podtrzymywane i skazani na śmierć akademicką są z egocentrycznego środowiska akademickiego wykluczani.

O tym jak wygląda świat akademicki profesor  mówi w dalszej części referatu co będzie przedmiotem dalszych tekstów, bo mówi wiele rzeczy słusznych,  ale bez podawania kontekstu i win UJ w tym względzie, i bez podawania Kapituły Winnych.

Jak do tej pory znamy jedynie Kapitułę Wina ( List otwarty do członka Kapituły Wina – rektora UJ, na Jubileusz 650- lecia UJ- https://jubileusz650uj.wordpress.com/2014/02/22/list-otwarty-do-czlonka-kapituly-wina-rektora-uj-na-jubileusz-650-lecia-uj/) i zdaje się taka znajomości środowisku akademickiemu wystarcza. Bo żadnej reakcji na mój tekst , także ze strony organizatorów Kongresu -nie było.

Kongres Kultury Akademickiej w oparach braku KULTURY

KKA w oparach braku kultury

Kongres Kultury Akademickiej w oparach braku KULTURY

Na oficjalnej stronie UJ http://www.uj.edu.pl/uniwersytet/aktualnosci/kalendarz/-/journal_content/56_INSTANCE_dPA0/10172/37079726 umieszczony jest wpis na temat rozpoczynającego się Kongresu Kultury Akademickiej (podkreślenia w tekście na czerwono – moje):

Kongres Kultury Akademickiej

Termin: 20.03.2014 – 22.03.2014

Organizator: Instytut Socjologii UJ

Strona WWW: kongresakademicki.pl

Rozpoczynający się rok 2014 – na mocy uchwały Senatu RP – to rok Wielkiego Jubileuszu 650-lecia Uniwersytetu Jagiellońskiego. Najstarsza polska uczelnia z racji swej wielowiekowej tradycji kultywowania wiedzy i prawdy jest predestynowana do obowiązku troski o dobro najwyższe – jakość kształcenia następnych pokoleń w Polsce. Dlatego tu właśnie narodziła się idea Kongresu Kultury Akademickiej, którego hasło brzmi – „Idea Uniwersytetu – reaktywacja” iktóry ma otworzyć poważną dyskusję nad stanem i kondycją środowiska akademickiego XXI wieku.

Przewodniczącym Rady Programowej Kongresu Kultury Akademickiej jest prof. dr hab. Piotr Sztompka, który na początku lutego, podczas otwarcia XXII Konferencji Stowarzyszenia PR i Promocji Uczelni Polskich, w interesującej prezentacji przedstawił własną ocenę aktualnego stanu współczesnego uniwersytetu. W diagnozie zderzył kulturę wspólnoty z kulturą korporacji, zadając środowisku pytanie o to w jakim kierunku zmierzamy i czy zgadzamy się na te zmiany. Tezy tej prezentacji stanowią znakomity punkt wyjścia do dyskusji przed Kongresem Kultury Akademickiej, w którym udział potwierdziło wielu wybitnych uczonych z polskich uczelni. W Radzie Programowej znaleźli się: prof. dr hab. Andrzej Zoll, prof. dr hab. Jan Woleński, prof. dr hab. Ryszard Nycz, prof. dr hab. Karol Musioł oraz prof. dr hab. Maria-Jolanta Flis.

Prowadzącymi sesje i sympozja zostali, oprócz wyżej wymienionych profesorów: prof. dr hab. Edmund Wnuk-Lipiński, prof. dr hab. Jerzy Woźnicki, prof. dr hab. Jerzy Brzeziński, prof. dr hab. Andrzej Koźmiński, prof. dr hab. Ewa Rewers, prof. dr hab. Tomasz Goban-Klas, prof. dr hab. Tadeusz Pomianek, prof. dr hab. Karol Modzelewski, prof. dr hab. Aleksander Skotnicki.

W programie Kongresu Kultury Akademickiej zaplanowano wprowadzenie historyczne przygotowane przez profesora Bjoerna Wittrocka pt. „Modern University in Its Historical Context: Rethinking Three Transformations” (Nowy uniwersytet w perspektywie historycznej: rozważania o trzech transformacjach), 3 sesje plenarne oraz 12 sympozjów.

Podczas Kongresu Kultury Akademickiej poddane dyskusji zostaną następujące obszary tematyczne:

Szczegółowy program Kongresu oraz materiały wstępne do debaty zamieszczone są na stronie: www.kongresakademicki.pl. Wierzymy, że wspólna szeroka debata przyniesie dobre i mądre rozwiązania dla środowiska akademickiego w Polsce, a jednocześnie stanie się świętem nauki w całym kraju.

W dniach 20-22 marca zapraszamy do oglądania transmisji online z auli Dużej Auditorium Maximum UJ.

W dziesiątkach (co najmniej) tekstów jasno uzasadniałem od lat, a nawet wieków, że z realizacją obowiązku kultywowania wiedzy, a w szczególności prawdy,  UJ nie daje sobie rady, a troskę o dobro najwyższe -jakość kształcenia następnych pokoleń w Polsce – ma sobie za nic, a tak naprawdę realizuje je na opak tzn. poprzez usuwanie z murów i z pamięci tych, którzy dla tego dobra najwyższego poświęcili z sukcesami najlepsze lata swojego życia.

HAŃBA ! z której UJ nie chce, nie ma ochoty się rozliczyć, mimo świętowania kolejnych Jubileuszy.

Uprzejmie informuje, że UJ nie jest prekursorem poważnej dyskusji nad stanem i kondycją środowiska akademickiego XXI wieku, tym bardziej, że stan organizacji Kongresu nie wskazuje aby ta dyskusja była zaplanowana na poważną .

Przypomnę, że przed 10 laty inicjowałem poważną dyskusję nad stanem i kondycją środowiska akademickiego XXI wieku, która objęła środowisko akademickie (z zainteresowaniem ministerialnym i nie tylko) zarówno pracujące w Polsce, jak i poza granicami kraju ( te w szczególności), ale spotkała się z brutalnym atakiem, działaniami operacyjnymi decydentów akademickich UW, UJ m.in. na łamach Gazety Wyborczej. Do tej pory te gremia, także współtwórcy Kongresu, nie podjęły żadnej poważnej dyskusji merytorycznej na temat stanu i kondycji środowiska akademickiego, a samych siebie w szczególności.

W tekście widnieje za to dezinformacja, że ‚wspólna szeroka debata’ ….. gdy natomiast debata z założenia nie jest szeroka, ani wspólna, bo wyklucza z założenia niewygodnych, przede wszystkim tych co debaty szerokie inicjowali !

I to ma być wzorcowa Kultura Akademicka ?

Józef Wieczorek

Materiały pomocnicze , bardzo liczne – na stronach:

http://blogjw.wordpress.com/

http://nfaetyka.wordpress.com/

http://nfapat.wordpress.com/

http://wobjw.wordpress.com/category/blok-inna-prawda-o-uj/

http://www.nfa.pl

Czy Kongres Kultury Akademickiej zdoła podnieść kulturę akademicką i trafi do szerokiej opinii społecznej ?

zdj

Czy Kongres Kultury Akademickiej zdoła podnieść kulturę akademicką

i trafi do szerokiej opinii społecznej ?

W ramach Wielkiego Jubileuszu Uniwersytetu Jagiellońskiego odbędzie się 20 – 22 III 2014 Kongres Kultury Akademickiej http://kongresakademicki.pl/  po to jak czytamy w tezach programowych http://kongresakademicki.pl/tematyka-kongresu-tezy-programowe/…aby przerzucić pomost między polską 650- letnią tradycją uniwersytecką a wymaganiami XXI wieku.

‚Zamiast lamentować i patrzeć w górę na Panią Minister czy Rząd, licząc na sanację z Warszawy, chcemy zająć się sami sobą, krytycznie, ale i konstruktywnie przyjrzeć się od środka problemom i słabościom naszego środowiska. Temu, czego żadna reforma odgórna nie może skodyfikować. I dlatego Kongres Kultury Akademickiej. Debatę przedkongresową musi zdominować stawianie pytań, na które dopiero sam Kongres udzielić może odpowiedzi.’

Niestety nie jest zrozumiałe dlaczego dla realizacji tez,  twórcy Kongresu chcą ‚zająć się sami sobą, krytycznie’ a nie chcą znać krytycznych opinii innych, mimo postulatu ‚Debatę przedkongresową musi zdominować stawianie pytań, na które dopiero sam Kongres udzielić może odpowiedzi.’;

Ja pytań do środowiska akademickiego w ciągu lat przedstawiłem moc (np. na stronie http://blogjw.wordpress.com/ ) a odpowiedzi nie mam i wątpię czy Kongres udzieli na nie odpowiedzi. Otworzyłem stronę Jubileuszową wcześniej niż zdołali to uczynić organizatorzy Jubileuszu i moją aktywnością dopiero ich zdopingowałem do ujawnienia Jubileuszowych zamierzeń. Materiały, które wytwarzam na okoliczność Jubileuszu – przesyłam, ale dialogu – brak. Czyli kulturalny standard !

Jak wynika chociażby z penetrowania internetu i wieloletniego dialogu (na ogół głuchego) z decydentami akademickimi (także z twórcami Kongresu) samojeden prowadzę monitoring patologii akademickich http://nfaetyka.wordpress.com/,http://nfapat.wordpress.com/ , (sub)kultury akademickiej wołającej o pomstę do Nieba, a przynajmniej do rozpatrzenia w ramach debaty przedkongresowej. Ale na Kongres mają być wpuszczani tylko paneliści, którzy takiego jawnego, dostępnego publicznie monitoringu nie prowadzą i ci, którzy uiszczą opłatę rejestracyjną w wysokości 200 zł http://kongresakademicki.pl/rejestracja/

A zatem ci co coś robią aby ta kultura była inna,  muszą za to płacić,  a nie zawsze ich na to stać, bo z racji swojej walki o inną kulturę z tego niekulturalnego środowiska zostali na wieki wykluczeni.

Niby jak ta ‚wsobna’ debata trafi do szerokiej opinii społecznej ? I co ona będzie warta skoro krytyki Kongres nie znosi jeszcze zanim się zaczyna ?

Czy Kongres spełni choćby minimum jawności, tzn. czy debaty będą transmitowane na żywo, do usłyszenia darmowego, tak jak to się dzieje w przypadku ważnych debat w 3 obiegu medialnym ?

Czy debaty znajdą się w jawnym archiwum nagrań Kongresowych, aby i po latach można było ‚przyjrzeć się od środka problemom i słabościom naszego środowiska’ ?

Ja się przyglądam od lat i swoje spostrzeżenia przedstawiam, ale w moim ‚imperium medialnym’ 3 obiegu, gdy na stronach ‚matki rodzicielki’ do tej pory nie pojawiła się ani jedna minuta z wielogodzinnych nagrań moich spostrzeżeń jakie rejestrowano w ramach programu Pamięć Uniwersytetu http://www.archiwum.uj.edu.pl/projekty-auj/pamiec-uniwersytetu

Kompletna amnezja, no i hipokryzja.

W tezach czytamy: ‚Ale na to, aby Kongres odniósł sukces nie wystarczy, że od 20– 22 marca przyszłego roku porozmawiamy, a może i pokłócimy się w Auditorium Maximum we własnym akademickim środowisku. Musimy trafić z argumentami i przesłaniem Kongresu do dwóch daleko bardziej trudnych audytoriów: do szerokiej opinii społecznej i do polityków kształtujących ramy prawne i organizacyjne uniwersytetów. ‚

W trosce o to aby Kongres mimo wszystko odniósł sukces przedstawiam do debaty kongresowej jeden z moich tekstów poświęconych subkulturze akademickiej mając na uwadze tezę: ‚Debatę przedkongresową musi zdominować stawianie pytań, na które dopiero sam Kongres udzielić może odpowiedzi.’ i czekam na na rezultaty debaty, w której bezpośrednio wziąć udziału nie zdołam ze względu na zaporową cenę udziału.

Józef Wieczorek

http://blogjw.wordpress.com/2013/10/12/uczelnie-na-froncie-walki-o-dobre-wychowanie/

Uczelnie na froncie walki o dobre wychowanie

postawa zasadnicza

Uczelnie na froncie walki o dobre wychowanie

Poziom kultury gwałtowanie się obniża, schamienie widoczne na porządku dziennym, w telewizorni, na ulicy, w pracy, w szkołach i na uczelniach.

Kiedyś zasad dobrego wychowania uczono w przedszkolach i szkołach elementarnych, dziś kształtowanie elementarnych zasad wychowania ma być domeną szkół z nazwy wyższych,
czyli inaczej mówiąc Wyższych Szkół Podstawowych. ( Akademickie Dobre Wychowanie na Politechnice Świętokrzyskiej
http://www.naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,397327,akademickie-dobre-wychowanie-na-politechnice-swietokrzyskiej.html)

Rzecz w tym, że poziom kultury i schamienia na tych wyższych uczelniach dawno już sięgnął bruku (a nawet bardziej),  stąd osiągnięcia wychowawcze mogą być gorsze od deklarowanych, a nawet prowadzić do wzrostu schamienia wśród bardziej pojętnych uczniów.

Wychowuje się bowiem najlepiej swoim przykładem, a jeśli przykład jest negatywny, to i wychowanie będzie negatywne. Rzadko kto potrafi się temu przeciwstawić, bo za chama ani chybi zostanie uznany.

W Polsce jak wiadomo największym prestiżem społecznym cieszą się profesorowie uczelni tzw. wyższych, więc to oni są wzorcem dla innych, marzących oczywiście o tym,  aby i taki poziom osiągnąć.

Niestety profesor w Polsce to wzorzec często negatywny, finalny produkt długotrwałej negatywnej selekcji kadr. Tylko jednostki ‘niewychowane’ , nieprzystające do narzuconych norm wychowawczych, jakiś poziom, jakiś etos profesorski – nawiązujący do czasów II RP – reprezentują. Rzecz w tym, że jest to jedynie margines akademicki, który jakoś się ostał w tym negatywnym, także wychowawczo, systemie.

Badań naukowych nad dobrym wychowaniem profesorii polskiej chyba nie ma, a w każdym razie ja nie znam i będę wdzięczny za informację o takowych,  jeśli jednak są.

Żeby uzupełnić tą lukę i zachęcić do takich badań,  przytoczę kilka przykładów w kontekście osobistym,  ograniczając się bardzo, bo to temat na książkę a nie na krótki tekst – coś na kształt abstraktu.

W stanie wojennym na Radzie Instytutu, której byłem wówczas członkiem ( a nawet sekretarzem) , zachowałem się niewłaściwie (w stosunku do standardów obowiązujących), bo odmówiłem głosowania nad wybraniem Przewodniczącego Rady – towarzysza dyrektora, który sam się do wybrania przedstawił. Proponowano mi wyjście z posiedzenia Rady, aby dobrym manierom akademickim zadość uczynić. Niestety jako źle wychowany pozostałem niemym świadkiem historii aprobowanej przez pozostałość dobrze wychowaną.

Niedługo potem opuściłem to gremium (radę naukową) na dobre,  abym takim dobrym wychowaniem sam nie przesiąknął. Najtężsi historycy epoki o tej, ani o wielu podobnych historiach nawet nie wspomną. Chyba dobre wychowanie im na to nie pozwala aby poznać jak naprawdę wyglądała akademicka opozycja demokratyczna (ta niezależna) w dziejach wzorcowej dla innych uczelni, w dziejach prawdziwych, a nie bajecznych jakie dobrze wychowywanej społeczności (nie tylko akademickiej) są serwowane (w książkach, na spotkaniach, czyli w kształtowanej przestrzeni publicznej).

Jakieś 2 lata później, już jako nie-członek Rady, zostałem jednak wezwany przed oblicze strażników dobrych obyczajów akademickich i całego poziomu akademickiego, aby się wytłumaczyć dlaczego studentów nie chcę uczyć zależnie, a robię to niezależnie. Moje argumenty widać były silne skoro rada natychmiast zmieniła front walki o dobre obyczaje i sformułowała oskarżenie o wulgarne traktowanie personelu profesorskiego płci przeciwnej. Ci, którzy mnie znali/znają dobrze wiedzą, że w wulgaryzmach nie gustuję, nawet w warunkach krytycznych. Naruszało to jednak dobre obyczaje członków Rady, którzy tak ‘rzucali mięsem’, że nieraz argumentowałem, że co jak co ale wprowadzenie kartek na mięso w stanie wojennym (i nie tylko) miało jednak swoje uzasadnienie.

Swoich oskarżeń ze względu na powszechny autorytet moralny i intelektualny jaki reprezentowali członkowie Rady  (także członkowie CK) nie musieli niczym dokumentować i niechby tylko kto zaprotestował !

Nie było jednak obawy, bo dobrym obyczajem, dobrze wychowanych ‘akademików’ jest chowanie w takich sytuacjach głowy do podręcznej strusiówki. Oczywiście oskarżenie zostało rozpowszechnione w innych polskich ośrodkach dobrego wychowania akademickiego z sukcesem wielkim i już bez obawy, że ktokolwiek głośno powie – Dość tego, wulgarni panowie profesorowie !

Jakieś 2 lata później miałem wykład na ogólnopolskiej sesji w sali wypełnionej dobrze wychowaną bracią akademicką, z udziałem najlepiej wychowanej profesorii o wzorcowych manierach. Powtórzyć tego co się działo, jakim chamstwem byłem obrzucany, jak brodę mi chciano ścinać, jak nie dopuszczać więcej do wykładów – nie sposób.

Mimo nagrywania wykładów, ten mój oczywiście nie zdołał się zarejestrować.

W kuluarach,  znany ze szczególnie wykwintnych , profesorskich manier – profesor chwalił się jak to mi dop …. Zapewne w nagrodę za to osiągnięcie niedługo potem został honorowym członkiem towarzystwa. Ja (a właściwie moja sprawa) po tym jak złożyłem postulat aby jakąś przynajmniej komisję etyczną powołać- dla oceny co jest dobrą a co złą manierą akademicką – zostałem skierowany do sądu koleżeńskiego. Trzeba było jednak powołać naprędce drugi skład sądowo-koleżeński, bo jednak ten wcześniejszy nie był wystarczająco koleżeński w stosunku do strażników właściwych manier akademickich.

Rzecz jasna ten drugi sąd sprostał zadaniom już w okresie transformacji od chamstwa PRL-owskiego do chamstwa III RP i mamy to co mamy. Chamstwo profesorskie cieszy się wielkim prestiżem i uznaniem i lud akademicki, póki co mniej utytłany, jeno marzy aby mu sprostać.

Będąc zwolennikiem pracy u podstaw przedstawiłem –  u zarania III RP –  władzom wzorcowej dla innych uczelni,  postulat  utworzenia Instytutu Odchamiania Kadry Profesorskiej,   aby w nowy system (jak się wydawało) wejść jak należy.   Bez skutku.  Wcześniej, jeszcze w prylu,   podobne postulaty wysuwał ‘Kabaret Dudek ‘ ( “Chamstwu w życiu należy się przeciwstawiać siłom i godnościom osobistom “)  także bezskutecznie.

Wiedziano zapewne, że po odchamieniu kadry nie miałby kto   braci studenckiej uczyć.  Uznano zapewne, że chamstwo , szczególnie profesorskie –  to są dobre wzorcowe maniery a przeciwstawianie się chamstwu  – to chamstwo nie do zaakceptowania na uczelniach, niezgodne z etosem akademickim.

Warto tak przy okazji porównać dla przykładu choćby jedną sprawę zakłócenia niedawno wykładu prof. Z. Baumana, wybitnego instalatora systemu totalitarnego (m.in. antynaukowego). Zakłócenie wykładu spotkało się z oburzeniem nie tylko władzy ministerialnej, ale także wielu akademików, mimo że nikt Baumanowi nie chciał obcinać brody (może przezornie jej nie nosi), ani dop ……

No cóż , dobrze wychowane elity III RP biorą w obronę jedynie agentów, a tych co agentami nie byli/ być nie chcieli – mają gdzieś, a w gruncie rzeczy tam gdzie same się znajdują, co dosadnie zilustrował Pieter Breughel Młodszy jeszcze w XVI stuleciu)

Brueghel

Sceny z życia obecnych dobrze wychowanych sfer akademickich

zilustrowane przez Pietera Breughla Młodszego w wieku XVI !.