Kongres Kultury Akademickiej – ‚Nic się nie robi dla wspólnej sprawy’

Transmisja

Kongres Kultury Akademickiej pod lupą dysydenta akademickiego

‚Nic się nie robi dla wspólnej sprawy’

Przed chwilą na Kongresie Kultury Akademickiej(Transmisja z obrad Kongresu Kultury Akademickiej http://www.uj.edu.pl/uniwersytet/aktualnosci/kalendarz/-/journal_content/56_INSTANCE_dPA0/10172/37079726 główny organizator prof. Piotr Sztompka mówił m.in. ‚ Nic się nie robi dla wspólnej sprawy’ podkreślając egocentryczne podejście środowiska akademickiego.

Otóż zgadzam się z tym,  podkreślając, że jest to skutek Wielkiej Czystki Akademickiej, podczas której wyrzucano z UJ na bruk tych, którzy całe swoje życie poświęcali dla wspólnej sprawy, dla uniwersytetu, oskarżani o to,  że stanowią dla Uniwersytetu ( zdominowanego przez egocentryków) zagrożenie. Co więcej w obronie przed powrotem takich na uczelnię w czasach transformacji władze UJ argumentowały, ze dzięki pozbyciu się takich UJ kwitnie i nie należy takich destruktorów na uczelnie przywracać. Jak kwitnie (razem z innymi uczelniami dla których  stanowi wzorzec) widać, chociażby z referatu Prof. Sztompki

Po prostu jest strach. aby coś robić dla dobra wspólnego !

I te oskarżenia do dnia dzisiejszego,tj. do czasu otwarcia Kongresy Kultury Akademickiej są podtrzymywane i skazani na śmierć akademicką są z egocentrycznego środowiska akademickiego wykluczani.

O tym jak wygląda świat akademicki profesor  mówi w dalszej części referatu co będzie przedmiotem dalszych tekstów, bo mówi wiele rzeczy słusznych,  ale bez podawania kontekstu i win UJ w tym względzie, i bez podawania Kapituły Winnych.

Jak do tej pory znamy jedynie Kapitułę Wina ( List otwarty do członka Kapituły Wina – rektora UJ, na Jubileusz 650- lecia UJ- https://jubileusz650uj.wordpress.com/2014/02/22/list-otwarty-do-czlonka-kapituly-wina-rektora-uj-na-jubileusz-650-lecia-uj/) i zdaje się taka znajomości środowisku akademickiemu wystarcza. Bo żadnej reakcji na mój tekst , także ze strony organizatorów Kongresu -nie było.

Kongres Kultury Akademickiej w oparach braku KULTURY

KKA w oparach braku kultury

Kongres Kultury Akademickiej w oparach braku KULTURY

Na oficjalnej stronie UJ http://www.uj.edu.pl/uniwersytet/aktualnosci/kalendarz/-/journal_content/56_INSTANCE_dPA0/10172/37079726 umieszczony jest wpis na temat rozpoczynającego się Kongresu Kultury Akademickiej (podkreślenia w tekście na czerwono – moje):

Kongres Kultury Akademickiej

Termin: 20.03.2014 – 22.03.2014

Organizator: Instytut Socjologii UJ

Strona WWW: kongresakademicki.pl

Rozpoczynający się rok 2014 – na mocy uchwały Senatu RP – to rok Wielkiego Jubileuszu 650-lecia Uniwersytetu Jagiellońskiego. Najstarsza polska uczelnia z racji swej wielowiekowej tradycji kultywowania wiedzy i prawdy jest predestynowana do obowiązku troski o dobro najwyższe – jakość kształcenia następnych pokoleń w Polsce. Dlatego tu właśnie narodziła się idea Kongresu Kultury Akademickiej, którego hasło brzmi – „Idea Uniwersytetu – reaktywacja” iktóry ma otworzyć poważną dyskusję nad stanem i kondycją środowiska akademickiego XXI wieku.

Przewodniczącym Rady Programowej Kongresu Kultury Akademickiej jest prof. dr hab. Piotr Sztompka, który na początku lutego, podczas otwarcia XXII Konferencji Stowarzyszenia PR i Promocji Uczelni Polskich, w interesującej prezentacji przedstawił własną ocenę aktualnego stanu współczesnego uniwersytetu. W diagnozie zderzył kulturę wspólnoty z kulturą korporacji, zadając środowisku pytanie o to w jakim kierunku zmierzamy i czy zgadzamy się na te zmiany. Tezy tej prezentacji stanowią znakomity punkt wyjścia do dyskusji przed Kongresem Kultury Akademickiej, w którym udział potwierdziło wielu wybitnych uczonych z polskich uczelni. W Radzie Programowej znaleźli się: prof. dr hab. Andrzej Zoll, prof. dr hab. Jan Woleński, prof. dr hab. Ryszard Nycz, prof. dr hab. Karol Musioł oraz prof. dr hab. Maria-Jolanta Flis.

Prowadzącymi sesje i sympozja zostali, oprócz wyżej wymienionych profesorów: prof. dr hab. Edmund Wnuk-Lipiński, prof. dr hab. Jerzy Woźnicki, prof. dr hab. Jerzy Brzeziński, prof. dr hab. Andrzej Koźmiński, prof. dr hab. Ewa Rewers, prof. dr hab. Tomasz Goban-Klas, prof. dr hab. Tadeusz Pomianek, prof. dr hab. Karol Modzelewski, prof. dr hab. Aleksander Skotnicki.

W programie Kongresu Kultury Akademickiej zaplanowano wprowadzenie historyczne przygotowane przez profesora Bjoerna Wittrocka pt. „Modern University in Its Historical Context: Rethinking Three Transformations” (Nowy uniwersytet w perspektywie historycznej: rozważania o trzech transformacjach), 3 sesje plenarne oraz 12 sympozjów.

Podczas Kongresu Kultury Akademickiej poddane dyskusji zostaną następujące obszary tematyczne:

Szczegółowy program Kongresu oraz materiały wstępne do debaty zamieszczone są na stronie: www.kongresakademicki.pl. Wierzymy, że wspólna szeroka debata przyniesie dobre i mądre rozwiązania dla środowiska akademickiego w Polsce, a jednocześnie stanie się świętem nauki w całym kraju.

W dniach 20-22 marca zapraszamy do oglądania transmisji online z auli Dużej Auditorium Maximum UJ.

W dziesiątkach (co najmniej) tekstów jasno uzasadniałem od lat, a nawet wieków, że z realizacją obowiązku kultywowania wiedzy, a w szczególności prawdy,  UJ nie daje sobie rady, a troskę o dobro najwyższe -jakość kształcenia następnych pokoleń w Polsce – ma sobie za nic, a tak naprawdę realizuje je na opak tzn. poprzez usuwanie z murów i z pamięci tych, którzy dla tego dobra najwyższego poświęcili z sukcesami najlepsze lata swojego życia.

HAŃBA ! z której UJ nie chce, nie ma ochoty się rozliczyć, mimo świętowania kolejnych Jubileuszy.

Uprzejmie informuje, że UJ nie jest prekursorem poważnej dyskusji nad stanem i kondycją środowiska akademickiego XXI wieku, tym bardziej, że stan organizacji Kongresu nie wskazuje aby ta dyskusja była zaplanowana na poważną .

Przypomnę, że przed 10 laty inicjowałem poważną dyskusję nad stanem i kondycją środowiska akademickiego XXI wieku, która objęła środowisko akademickie (z zainteresowaniem ministerialnym i nie tylko) zarówno pracujące w Polsce, jak i poza granicami kraju ( te w szczególności), ale spotkała się z brutalnym atakiem, działaniami operacyjnymi decydentów akademickich UW, UJ m.in. na łamach Gazety Wyborczej. Do tej pory te gremia, także współtwórcy Kongresu, nie podjęły żadnej poważnej dyskusji merytorycznej na temat stanu i kondycji środowiska akademickiego, a samych siebie w szczególności.

W tekście widnieje za to dezinformacja, że ‚wspólna szeroka debata’ ….. gdy natomiast debata z założenia nie jest szeroka, ani wspólna, bo wyklucza z założenia niewygodnych, przede wszystkim tych co debaty szerokie inicjowali !

I to ma być wzorcowa Kultura Akademicka ?

Józef Wieczorek

Materiały pomocnicze , bardzo liczne – na stronach:

http://blogjw.wordpress.com/

http://nfaetyka.wordpress.com/

http://nfapat.wordpress.com/

http://wobjw.wordpress.com/category/blok-inna-prawda-o-uj/

http://www.nfa.pl

Czy Kongres Kultury Akademickiej zdoła podnieść kulturę akademicką i trafi do szerokiej opinii społecznej ?

zdj

Czy Kongres Kultury Akademickiej zdoła podnieść kulturę akademicką

i trafi do szerokiej opinii społecznej ?

W ramach Wielkiego Jubileuszu Uniwersytetu Jagiellońskiego odbędzie się 20 – 22 III 2014 Kongres Kultury Akademickiej http://kongresakademicki.pl/  po to jak czytamy w tezach programowych http://kongresakademicki.pl/tematyka-kongresu-tezy-programowe/…aby przerzucić pomost między polską 650- letnią tradycją uniwersytecką a wymaganiami XXI wieku.

‚Zamiast lamentować i patrzeć w górę na Panią Minister czy Rząd, licząc na sanację z Warszawy, chcemy zająć się sami sobą, krytycznie, ale i konstruktywnie przyjrzeć się od środka problemom i słabościom naszego środowiska. Temu, czego żadna reforma odgórna nie może skodyfikować. I dlatego Kongres Kultury Akademickiej. Debatę przedkongresową musi zdominować stawianie pytań, na które dopiero sam Kongres udzielić może odpowiedzi.’

Niestety nie jest zrozumiałe dlaczego dla realizacji tez,  twórcy Kongresu chcą ‚zająć się sami sobą, krytycznie’ a nie chcą znać krytycznych opinii innych, mimo postulatu ‚Debatę przedkongresową musi zdominować stawianie pytań, na które dopiero sam Kongres udzielić może odpowiedzi.’;

Ja pytań do środowiska akademickiego w ciągu lat przedstawiłem moc (np. na stronie http://blogjw.wordpress.com/ ) a odpowiedzi nie mam i wątpię czy Kongres udzieli na nie odpowiedzi. Otworzyłem stronę Jubileuszową wcześniej niż zdołali to uczynić organizatorzy Jubileuszu i moją aktywnością dopiero ich zdopingowałem do ujawnienia Jubileuszowych zamierzeń. Materiały, które wytwarzam na okoliczność Jubileuszu – przesyłam, ale dialogu – brak. Czyli kulturalny standard !

Jak wynika chociażby z penetrowania internetu i wieloletniego dialogu (na ogół głuchego) z decydentami akademickimi (także z twórcami Kongresu) samojeden prowadzę monitoring patologii akademickich http://nfaetyka.wordpress.com/,http://nfapat.wordpress.com/ , (sub)kultury akademickiej wołającej o pomstę do Nieba, a przynajmniej do rozpatrzenia w ramach debaty przedkongresowej. Ale na Kongres mają być wpuszczani tylko paneliści, którzy takiego jawnego, dostępnego publicznie monitoringu nie prowadzą i ci, którzy uiszczą opłatę rejestracyjną w wysokości 200 zł http://kongresakademicki.pl/rejestracja/

A zatem ci co coś robią aby ta kultura była inna,  muszą za to płacić,  a nie zawsze ich na to stać, bo z racji swojej walki o inną kulturę z tego niekulturalnego środowiska zostali na wieki wykluczeni.

Niby jak ta ‚wsobna’ debata trafi do szerokiej opinii społecznej ? I co ona będzie warta skoro krytyki Kongres nie znosi jeszcze zanim się zaczyna ?

Czy Kongres spełni choćby minimum jawności, tzn. czy debaty będą transmitowane na żywo, do usłyszenia darmowego, tak jak to się dzieje w przypadku ważnych debat w 3 obiegu medialnym ?

Czy debaty znajdą się w jawnym archiwum nagrań Kongresowych, aby i po latach można było ‚przyjrzeć się od środka problemom i słabościom naszego środowiska’ ?

Ja się przyglądam od lat i swoje spostrzeżenia przedstawiam, ale w moim ‚imperium medialnym’ 3 obiegu, gdy na stronach ‚matki rodzicielki’ do tej pory nie pojawiła się ani jedna minuta z wielogodzinnych nagrań moich spostrzeżeń jakie rejestrowano w ramach programu Pamięć Uniwersytetu http://www.archiwum.uj.edu.pl/projekty-auj/pamiec-uniwersytetu

Kompletna amnezja, no i hipokryzja.

W tezach czytamy: ‚Ale na to, aby Kongres odniósł sukces nie wystarczy, że od 20– 22 marca przyszłego roku porozmawiamy, a może i pokłócimy się w Auditorium Maximum we własnym akademickim środowisku. Musimy trafić z argumentami i przesłaniem Kongresu do dwóch daleko bardziej trudnych audytoriów: do szerokiej opinii społecznej i do polityków kształtujących ramy prawne i organizacyjne uniwersytetów. ‚

W trosce o to aby Kongres mimo wszystko odniósł sukces przedstawiam do debaty kongresowej jeden z moich tekstów poświęconych subkulturze akademickiej mając na uwadze tezę: ‚Debatę przedkongresową musi zdominować stawianie pytań, na które dopiero sam Kongres udzielić może odpowiedzi.’ i czekam na na rezultaty debaty, w której bezpośrednio wziąć udziału nie zdołam ze względu na zaporową cenę udziału.

Józef Wieczorek

http://blogjw.wordpress.com/2013/10/12/uczelnie-na-froncie-walki-o-dobre-wychowanie/

Uczelnie na froncie walki o dobre wychowanie

postawa zasadnicza

Uczelnie na froncie walki o dobre wychowanie

Poziom kultury gwałtowanie się obniża, schamienie widoczne na porządku dziennym, w telewizorni, na ulicy, w pracy, w szkołach i na uczelniach.

Kiedyś zasad dobrego wychowania uczono w przedszkolach i szkołach elementarnych, dziś kształtowanie elementarnych zasad wychowania ma być domeną szkół z nazwy wyższych,
czyli inaczej mówiąc Wyższych Szkół Podstawowych. ( Akademickie Dobre Wychowanie na Politechnice Świętokrzyskiej
http://www.naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,397327,akademickie-dobre-wychowanie-na-politechnice-swietokrzyskiej.html)

Rzecz w tym, że poziom kultury i schamienia na tych wyższych uczelniach dawno już sięgnął bruku (a nawet bardziej),  stąd osiągnięcia wychowawcze mogą być gorsze od deklarowanych, a nawet prowadzić do wzrostu schamienia wśród bardziej pojętnych uczniów.

Wychowuje się bowiem najlepiej swoim przykładem, a jeśli przykład jest negatywny, to i wychowanie będzie negatywne. Rzadko kto potrafi się temu przeciwstawić, bo za chama ani chybi zostanie uznany.

W Polsce jak wiadomo największym prestiżem społecznym cieszą się profesorowie uczelni tzw. wyższych, więc to oni są wzorcem dla innych, marzących oczywiście o tym,  aby i taki poziom osiągnąć.

Niestety profesor w Polsce to wzorzec często negatywny, finalny produkt długotrwałej negatywnej selekcji kadr. Tylko jednostki ‘niewychowane’ , nieprzystające do narzuconych norm wychowawczych, jakiś poziom, jakiś etos profesorski – nawiązujący do czasów II RP – reprezentują. Rzecz w tym, że jest to jedynie margines akademicki, który jakoś się ostał w tym negatywnym, także wychowawczo, systemie.

Badań naukowych nad dobrym wychowaniem profesorii polskiej chyba nie ma, a w każdym razie ja nie znam i będę wdzięczny za informację o takowych,  jeśli jednak są.

Żeby uzupełnić tą lukę i zachęcić do takich badań,  przytoczę kilka przykładów w kontekście osobistym,  ograniczając się bardzo, bo to temat na książkę a nie na krótki tekst – coś na kształt abstraktu.

W stanie wojennym na Radzie Instytutu, której byłem wówczas członkiem ( a nawet sekretarzem) , zachowałem się niewłaściwie (w stosunku do standardów obowiązujących), bo odmówiłem głosowania nad wybraniem Przewodniczącego Rady – towarzysza dyrektora, który sam się do wybrania przedstawił. Proponowano mi wyjście z posiedzenia Rady, aby dobrym manierom akademickim zadość uczynić. Niestety jako źle wychowany pozostałem niemym świadkiem historii aprobowanej przez pozostałość dobrze wychowaną.

Niedługo potem opuściłem to gremium (radę naukową) na dobre,  abym takim dobrym wychowaniem sam nie przesiąknął. Najtężsi historycy epoki o tej, ani o wielu podobnych historiach nawet nie wspomną. Chyba dobre wychowanie im na to nie pozwala aby poznać jak naprawdę wyglądała akademicka opozycja demokratyczna (ta niezależna) w dziejach wzorcowej dla innych uczelni, w dziejach prawdziwych, a nie bajecznych jakie dobrze wychowywanej społeczności (nie tylko akademickiej) są serwowane (w książkach, na spotkaniach, czyli w kształtowanej przestrzeni publicznej).

Jakieś 2 lata później, już jako nie-członek Rady, zostałem jednak wezwany przed oblicze strażników dobrych obyczajów akademickich i całego poziomu akademickiego, aby się wytłumaczyć dlaczego studentów nie chcę uczyć zależnie, a robię to niezależnie. Moje argumenty widać były silne skoro rada natychmiast zmieniła front walki o dobre obyczaje i sformułowała oskarżenie o wulgarne traktowanie personelu profesorskiego płci przeciwnej. Ci, którzy mnie znali/znają dobrze wiedzą, że w wulgaryzmach nie gustuję, nawet w warunkach krytycznych. Naruszało to jednak dobre obyczaje członków Rady, którzy tak ‘rzucali mięsem’, że nieraz argumentowałem, że co jak co ale wprowadzenie kartek na mięso w stanie wojennym (i nie tylko) miało jednak swoje uzasadnienie.

Swoich oskarżeń ze względu na powszechny autorytet moralny i intelektualny jaki reprezentowali członkowie Rady  (także członkowie CK) nie musieli niczym dokumentować i niechby tylko kto zaprotestował !

Nie było jednak obawy, bo dobrym obyczajem, dobrze wychowanych ‘akademików’ jest chowanie w takich sytuacjach głowy do podręcznej strusiówki. Oczywiście oskarżenie zostało rozpowszechnione w innych polskich ośrodkach dobrego wychowania akademickiego z sukcesem wielkim i już bez obawy, że ktokolwiek głośno powie – Dość tego, wulgarni panowie profesorowie !

Jakieś 2 lata później miałem wykład na ogólnopolskiej sesji w sali wypełnionej dobrze wychowaną bracią akademicką, z udziałem najlepiej wychowanej profesorii o wzorcowych manierach. Powtórzyć tego co się działo, jakim chamstwem byłem obrzucany, jak brodę mi chciano ścinać, jak nie dopuszczać więcej do wykładów – nie sposób.

Mimo nagrywania wykładów, ten mój oczywiście nie zdołał się zarejestrować.

W kuluarach,  znany ze szczególnie wykwintnych , profesorskich manier – profesor chwalił się jak to mi dop …. Zapewne w nagrodę za to osiągnięcie niedługo potem został honorowym członkiem towarzystwa. Ja (a właściwie moja sprawa) po tym jak złożyłem postulat aby jakąś przynajmniej komisję etyczną powołać- dla oceny co jest dobrą a co złą manierą akademicką – zostałem skierowany do sądu koleżeńskiego. Trzeba było jednak powołać naprędce drugi skład sądowo-koleżeński, bo jednak ten wcześniejszy nie był wystarczająco koleżeński w stosunku do strażników właściwych manier akademickich.

Rzecz jasna ten drugi sąd sprostał zadaniom już w okresie transformacji od chamstwa PRL-owskiego do chamstwa III RP i mamy to co mamy. Chamstwo profesorskie cieszy się wielkim prestiżem i uznaniem i lud akademicki, póki co mniej utytłany, jeno marzy aby mu sprostać.

Będąc zwolennikiem pracy u podstaw przedstawiłem –  u zarania III RP –  władzom wzorcowej dla innych uczelni,  postulat  utworzenia Instytutu Odchamiania Kadry Profesorskiej,   aby w nowy system (jak się wydawało) wejść jak należy.   Bez skutku.  Wcześniej, jeszcze w prylu,   podobne postulaty wysuwał ‘Kabaret Dudek ‘ ( “Chamstwu w życiu należy się przeciwstawiać siłom i godnościom osobistom “)  także bezskutecznie.

Wiedziano zapewne, że po odchamieniu kadry nie miałby kto   braci studenckiej uczyć.  Uznano zapewne, że chamstwo , szczególnie profesorskie –  to są dobre wzorcowe maniery a przeciwstawianie się chamstwu  – to chamstwo nie do zaakceptowania na uczelniach, niezgodne z etosem akademickim.

Warto tak przy okazji porównać dla przykładu choćby jedną sprawę zakłócenia niedawno wykładu prof. Z. Baumana, wybitnego instalatora systemu totalitarnego (m.in. antynaukowego). Zakłócenie wykładu spotkało się z oburzeniem nie tylko władzy ministerialnej, ale także wielu akademików, mimo że nikt Baumanowi nie chciał obcinać brody (może przezornie jej nie nosi), ani dop ……

No cóż , dobrze wychowane elity III RP biorą w obronę jedynie agentów, a tych co agentami nie byli/ być nie chcieli – mają gdzieś, a w gruncie rzeczy tam gdzie same się znajdują, co dosadnie zilustrował Pieter Breughel Młodszy jeszcze w XVI stuleciu)

Brueghel

Sceny z życia obecnych dobrze wychowanych sfer akademickich

zilustrowane przez Pietera Breughla Młodszego w wieku XVI !.

Czy na Wielki Jubileusz UJ zmyje Wielką Hańbę ? Czy rektorzy potrafią się zachować jak trzeba ?

Collegium Maius

O „Żołnierzach Wyklętych” – wyklętych także przez rektorów

(tekst i zdjęcia – Józef Wieczorek)

Senacka - tablica

(tablica na ul. Senackiej w Krakowie )

O żołnierzach niezłomnych w okresie instalacji systemu komunistycznego w Polsce wiadomo coraz więcej, sporo się pisze a nawet obchodzimy 1 marca Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych bo tak ci niezłomni żołnierze podziemia niepodległościowego byli traktowani w Polsce ‘Ludowej’ a nawet w III RP.

Wyklęci, mordowani, skreśleni z pamięci, bo w okresie instalacji systemu komunistycznego zachowali się jak trzeba. Wielu z nich stawia się wreszcie pomniki jak np. w Patriotycznym Parku Jordana w Krakowie,– Żołnierze Niezłomni w Parku Jordana w Krakowie- Pomniki „Żołnierzy Wyklętych” w systemie komunistycznym, uhonorowanych w Galerii Wielkich Polaków XX wieku dzieła niezłomnego Prezesa Towarzystwa Parku – Kazimierza Cholewy, Niestety i do dziś są wyklinani o czym świadczy chociażby barbarzyński atak na pomnik ‘Inki’ 16 lutego 2013 r.

Inka

Komunistyczni barbarzyńcy zamordowali ‘Inkę’, ale pamięci o niej nie zdołali zamordować, więc nie mogą znieść, że ich ofiarom stawia się pomniki i oddaje hołd.

Kustoszami pamięci o ‘Żołnierzach wyklętych’ stają się coraz częściej młodzi Polacy, szukający dla siebie wzorów zachowania, wzorów patriotycznej postawy. Widać to chociażby po zaangażowaniu młodych (m.in. Studenci dla Rzeczypospolitej http://www.studencidlarp.pl/ ) w Obchody Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych .

O Żołnierzach Wyklętych pamiętają też kibice, także wyklinani o ile zaangażują się w działalność patriotyczną.

Nil

Niestety w ślady młodzieży nie idą rektorzy uczelni, mimo że to oni winni dawać pozytywny przykład braci studenckiej ( i nie tylko). Rektorzy co prawda bywają wśród patronujących obchodom, ale nie chcą pamiętać o haniebnej postawie swoich poprzedników wobec młodszych naukowców, którzy poszli ‘do lasu’, do podziemia lub z podziemiem współpracowali.

Podczas procesu krakowskiego w 1947 – kiedy sądzono prezesa WiN Franciszka Niepokólczyckiego oraz naukowców związanych z WiN i PSL http://lustronauki.wordpress.com/2008/10/16/haniebna-postawa-rektorow-wobec-naukowcow-z-winu/rektorzy krakowscy zamiast ich bronić – potępiali ! Tak, że prokurator miał mocne argumenty do ich skazywania ! Powoływał się na tą haniebną rezolucję !

Rezolucję podpisali m. in. F. Walter – Rektor UJ, Stanisław Skowron – Dziekan Wydziału Lekarskiego UJ, Walery Goetel – rektor Akademii Górniczej, Adam Krzyżanowski – rektor Wyższej Szkoły Nauk Społecznych .

Senat Uniwersytetu Jagiellońskiego potępiał walkę zbrojną o przywrócenie niepodległości (posiedzenie senatu 6 II 1947 – zapis odezwy do Młodzieży Akademickiej zachowany w protokołach dostępnych w archiwum UJ, podpisany przez profesorów (dziekani. prodziekani, delegaci wydziałów) i rektora F. Waltera.

Odezwy Senatu nie podpisał jedynie dziekan prof. Stefan Schmidt, w trzy lata później pozbawiony katedry i usunięty z UJ (Terlecki 2002) .

Do dziś tej haniebnej plamy rektorzy nie chcą zmyć i idąc śladami komunistów wymazują ją z pamięci.

O uczczeniu pamięci naukowców – ‘żołnierzy wyklętych ‘ nie chcą słyszeć. Skoro raz ich wyklęli, nie potrafiąc zachować się jak trzeba, widać chcą aby tak pozostało na zawsze.

Może postawa młodzieży akademickiej zawstydzi rektorów ? Może młodzi potrafią nauczyć czegoś rektorów, którzy objęli stanowiska, ale nie nauczyli się tego co winni na tych stanowiskach robić. To smutna akademicka rzeczywistość, tym bardziej, że taka postawa rektorska ( i nie tylko) obejmuje także czasy późniejsze starannie wymazywane z pamięci, z książek ‘historycznych’, z dziejów uczelni .

Przypomnijmy sylwetki wyklętych przez rektorów aby zainspirować historyków do opracowania rzeczywistych historii uczelni, w tym uczelni wzorcowej dla innych – czyli UJ, aby historycy opracowali biogramy naukowców wyklętych przez rektorów pozostających w symbiotycznych związkach ze służbami komunistycznego państwa.

Opisywanie, udawanie, że świat akademicki przeszedł przez komunizm z sukcesem jak Mojżesz przez Morze Czerwone jest niezgodne z prawdą i z etyką naukowca. Niestety po okresie komunistycznym w wyniku negatywnej, politycznej weryfikacji kadr naukowcy o takich postawach dominują w III RP.

Mamy poważny podział w polskim społeczeństwie na tych co walczą o pamięć o naszych bohaterach, i tych co tą pamięć niszczą.

Podział ten jest jakby przedłużeniem podziału z okresu instalacji systemu komunistycznego kiedy jedni walczyli o Polskę Niepodległą, a inni ich potępiali i robili kariery w barbarzyńskim systemie.

Trzeba też pamiętać o tym. że nawet ci skazywani w okresie stalinowskim w okresie odwilży wracali na uczelni, natomiast po 1989 r. wyklęci z uczelni w wyniku czystek u schyłku prylu – nie , bo odwilży na przejściu z PRL do III RP nie było, a uczelnie stały się skansenami nie do końca upadłego systemu komunistycznego. Nie bez przyczyny beneficjenci ‘transformacji’ nie chcą się z tym systemem i z haniebnymi postawami rozliczyć, ani nawet o tym słyszeć, a im czasy nam bliższe, tym walka z pamięcią ostrzejsza.

Sądzeni i skazani w procesie krakowskim naukowcy to Eugeniusz Ralski, Henryk Munch, Karol Buczek, Karol Starmach.

Eugeniusz  Ralski

[1910-1981],dr, żołnierz ZWZ/AK, działacz WiN, ps. „Biały”, „Korsak” – http://lustronauki.wordpress.com/2009/05/14/eugeniusz-ralski/

http://www.stankiewicz.e.pl/index.php?kat=32&sub=443 (Żołnierze i działacze konspiracji niepodległościowej – oraz skazani z powodów politycznych –  więzieni w Centralnym Więzieniu Karnym we Wronkach i Rawiczu i ZK Poznań 1945-1956
Nazwiska P -R
(opracował Tadeusz Łaszczewski))

‘ W okresie okupacji współorganizator tajnego nauczania na Wydziale Rolnym UJ. Aresztowany przez Niemców w 1944 przebywał w obozie w Płaszowie. Od początku 1945 był członkiem kierownictwa Brygad Wywiadowczych tworzących samodzielną sieć wywiadowczo-propagandową w ramach Obszaru Południowego, kolejno w NIE, DSZ i WiN.

Z polecenia E. Bzymka-Strzałkowskiego organizował od II 1945 wywiad gospodarczy i nadzorował Biuro Studiów. Od V 1945 referent wywiadu gospodarczego DSZ w Krakowie, a od I 1946 z-ca kierownika sieci wywiadowczej WiN krypt. „Izba Kontroli”. Następnie szef wywiadu Obszaru Południowego WiN.’…..’ .W VI 1945 habilitował się i zostałdocentem UJ w Krakowie. Od VII 1946 jako profesor nadzwyczajny objął Katedrę Fitopatologii i Ochrony Roślin Uniwersytetu we Wrocławiu.’..

..’ 24 VIII 1946 został zatrzymany przez funkcj. UB i uwięziony. Postanowienie o zastosowaniu tymczasowego aresztowania wydała z datą 27 VIII 1946 Wojskowa Prokuratura Rejonowa w Krakowie. Przeszedł ciężkie śledztwo. Więziony w areszcie WUBP Kraków i w więzieniu Montelupich. Sądzony procesie krakowskim członków II Zarządu Głównego WiN. Wyrokiem WSR Kraków, sygn. akt. Sr. 978/47  z dnia 10 IX 1947 został skazany na karę śmierci z art. 86§2 KKWP oraz art. 7 Dekretu z 13 VI 1946. Wyrok uprawomocnił się 18 IX 1947. W dniu 06 XI 1947 B. Bierut zmienił mu w drodze łaski karę śmierci na dożywotnie więzienie ‘..

Henryk Münch

http://lustronauki.wordpress.com/2009/03/15/henryk-munch/

Fragment z książki Przeciw czerwonej dyktaturze (red. Filip Musiał, Jarosław Szarek; Ośrodek Myśli Politycznej, Instytut Pamięci Narodowej, Kraków 2007

W Krakowie ukończył studia historyczne i geograficzne w Uniwersytecie Jagiellońskim. Następnie pracował w Komisji Atlasu Historycznego Polski Polskiej Akademii Umiejętności, a od 1928 r. także w Archiwum Aktów Dawnych Miasta Krakowa. W grudniu 1932 r. został w UJ promowany na doktora filozofii. Wraz z 27 pułkiem piechoty brał udział w kampanii wrześniowej 1939 r. W czasie okupacji wniósł duży wkład w ochronę zbiorów archiwalnych przed zniszczeniem lub wywiezieniem do III Rzeszy. W 1941 r. został zaprzysiężony do ZWZ-AK pod pseudonimem “Mnich”. Pełnił funkcję drużynowego, a następnie zastępcy dowódcy plutonu.

Po rozwiązaniu Armii Krajowej w styczniu 1945 r. stracił kontakt ze swoimi zwierzchnikami i kolegami z konspiracji.

Jan Kot odnalazł Müncha w archiwum i zaproponował mu podjęcie działalności w nielegalnej organizacji niepodległościowej mającej na celu zdobycie dla kraju całkowitej niepodległości….Kot przychodził do archiwum przeciętnie raz lub dwa razy w miesiącu, przynosząc Henrykowi Münchowi na przechowanie kolejne archiwalia Zrzeszenia “WiN”.

.Obydwaj archiwiści zostali aresztowani w konsekwencji rozbicia przez Urząd Bezpieczeństwa II Zarządu Głównego WiN. ..

Münch natomiast zasiadł na ławie oskarżonych wspólnie z działaczami
II Zarządu Głównego – z prezesem Zrzeszenia ppłk. Franciszkiem Niepokólczyckim na czele….
Proces rozpoczął się 11 sierpnia 1947 r. Oskarżycielem był zastępca Naczelnego Prokuratora Wojskowego ppłk Stanisław Zarakowski. Grzmiał on pod adresem zgromadzonych na ławie oskarżonych pracowników nauki – wśród których byli m.in. znany biolog Eugeniusz Ralski, a także historycy Karol Buczek i Henryk Münch –dziś, gdy państwo chce ratować naukę polską i uniwersytety, nie będzie tolerować zdrajców, tych, którym daje chleb. Dla tych ludzi, którzy przedkładają szpiegostwo nad pracę[…], nie ma miejsca w społeczeństwie.

Wyrok ogłoszono 10 września 1947 r. – w procesie orzeczono 8 kar śmierci.

Henryk Münch, dla celów propagandowych nazywany archiwistą II Zarządu Głównego WiN, choć w istocie pełnił tę funkcję dla Biura Studiów Brygad Wywiadowczych, został skazany na 15 lat więzienia i przepadek całego mienia na rzecz skarbu państwa. Warto zaznaczyć, że w przypadku działaczy Zrzeszenia WiN zawsze starano się skazać ich za działalność szpiegowską. Gwarantowało to – po pierwsze – możliwość wydania wyższych wyroków, a po drugie – sprawiało, że nie obejmowały ich przepisy ustawy o amnestii z 22 lutego 1947 r. – gdyż łagodzenie kary na ich podstawie obejmowało co prawda przestępstwa polityczne, ale nie dotyczyły one skazanych za działalność wywiadowczą…’

Karol Buczek  

http://lustronauki.wordpress.com/2009/05/14/karol-buczek/

Buczek Karol w encyklopedii portalu wiedzy ONET.pl\

‘(1902-1983), historyk mediewista, znawca dziejów kartografii i geografii historii, działacz ludowy. Uczestnik wojny polsko-bolszewickiej w 1919-1921. Studia na Uniwersytecie Jagiellońskim z zakresu geografii i historii zakończył doktoratem w 1928, habilitował się w 1936. Od 1927 bibliotekarz, następnie kustosz Biblioteki Muzeum Czartoryskich w Krakowie. Już w okresie międzywojennym związany z ruchem ludowym; od 1931 – członek SL.


Podczas II wojny światowej w konspiracyjnym SL
Roch. Po wojnie w Polskim Stronnictwie Ludowym. …Redaktor Myśli i Czynu oraz Za pługiem, od 1945 redaktor naczelny tygodnika Piast. W latach 1946-1954 więziony z powodów politycznych. W 1957-1974 profesor Instytutu Historii Polskiej Akademii Nauk. 

Karol Buczek (1902-1983). Człowiek i uczony

w chwili aresztowania był redaktorem „Piasta” z nominacji wręczonej mu osobiście przez Wincentego Witosa w 1945 r.

Prokurator domagał się dla oskarżonego Karola Buczka wyroku śmierci, sąd zasądził go na 15 lat więzienia i 5 lat pozbawienia praw obywatelskich. Profesor niechętnie wspominał proces i więzienie, czasem jednak przytaczał garść jakże ważnych dla przyszłego historyka szczegółów…

.Kilka lat po wyroku, gdy żona Profesora Jadwiga z Czajewiczów występowała o urlopowanie go z więzienia z powodu poważnej choroby, Edward Ochab przez pewien czas odmawiał, zarzucając Karolowi Buczkowi, że swoją wrogą działalnością próbował nie dopuścić do tych wielkich socjalistycznych przeobrażeń na polskiej wsi. Z kolei w roku 1962, gdy Instytut Historii wystąpił zwnioskiem o profesurę zwyczajną dla niego, nominację zablokował ze względów politycznych z wielką awanturą Władysław Gomułka na posiedzeniu Rady Państwa.

Nominacja ta doszła do skutku dopiero po 10 latach, w roku 1972, i to po zatarciu kary, o co postarał się wtedy z własnej woli przewodniczący Rady Państwa prof. Henryk Jabłoński. W tym czasie nie mogło być oczywiście mowy o rehabilitacji. Dopiero 30 sierpnia 1989 r. Sąd Najwyższy dokonał rehabilitacji kierownictwa PSL ..’

Karol Starmach 

http://lustronauki.wordpress.com/2009/05/14/karol-starmach/

Żołnierze i działacze konspiracji niepodległościowej – oraz skazani z powodów politycznych –  więzieni w Centralnym Więzieniu Karnym we Wronkach i Rawiczu i ZK Poznań 1945-1956 –Strona Genealogia, Stankiewicze z przyjaciółmi

[1900-1988], hydrobiolog, badacz flory i fauny wód polskich, działacz PSL

Ur. 22 IX 1900 w Mszanie Dolnej pow. limanowski, syn Franciszka i Tekli z d. Strama. Uczęszczał do gimnazjum. W latach 1919-1920 brał udział w wojnie polsko-bolszewickiej. Po ukończeniu studiów i uzyskaniu stopnia doktora poświęcił się pracy naukowej jako botanik-ichtiolog.

W okresie okupacji niemieckiej aresztowany przez gestapo i uwięziony w KL Sachsenhausen i Dachu. Zwolniony 26 IV 1940. Powraca do Krakowa i pracuje w szkolnictwie zawodowym w Okręgowym Biurze Szkolnym organizującym tajne nauczanie. W latach 1944-1945 członek władz wojewódzkich Zrzeszenia Pracy Ludowej „Orka”.

Po wojnie docent UJ w Krakowie. W latach 1945-1947 czynny w PSL. Pełnił m. in. funkcję prezesa Koła Grodzkiego PSL w Krakowie. Był też radnym WRN.

Utrzymywał kontakty z E. Ralskim – działaczem WiN, od którego otrzymywał materiały wywiadowcze WiN w celu doręczenia władzom PSL. Osobiście przekazywał E. Ralskiemu informacje z terenu PSL i WRN w Krakowie. W tym okresie czasu mieszkał w Krakowie przy ul. Łobzowskiej. Zatrzymany przez funkcj. WUBP Kraków 19 V 1946 i uwięziony. Postanowienie o zastosowaniu wobec niego tymczasowego aresztowania wydała z datą 21 IX 1946, sygn. akt Pr. 2349/46.

Sądzony w procesie krakowskim, został skazany przez wSR Kraków, sygn. akt Sr. 978/47 na karę 10 lat więzienia z art. 86§2 KKWP i art. 7 MKK z utratą praw publicznych i obywatelskich na lat 5 oraz przepadek mienia na rzecz Skarbu Państwa. Po uprawomocnieniu się wyroku 18 IX 1947 został wywieziony do Centralnego Więzienia Karnego we Wronkach i tu osadzony w dniu 24 IX 1947 jako więzień śledczy. W XI 1947 przekazany do odbycia kary. 14 XII 1947 wywieziony z CWK Wronki wraz z aktami do więzienia Warszawa-Mokotów. ’

Po ułaskawieniu został zwolniony z więzienia 26 V 1950. Po opuszczeniu więzienia powraca do Krakowa. Od 1956 profesor UJ w Krakowie, a od 1969 członek PAN.
Zmarł w Krakowie 02 III 1988.’

Pochowany jest na Cmenatrzu Rakowickim, ale 1 marca na jego grobie nie widać kwiatów ani zniczy.

Biogramy tych naukowców należałoby opracować szczegółowo pod kątem ich walki o niepodległą Polską i represji jakie ich za to spotkały w Polsce ‘ludowej’.

Potrzebne są też pełniejsze biogramy  tych rektorów i profesorów, którzy nie zachowali się jak trzeba w okresie instalowania systemu komunistycznego w Polsce

m. in.

Franciszek Walter – rektor UJ, dbał o zdrowie AK i potępiał profesorów z WiN

http://lustronauki.wordpress.com/2009/04/05/franciszek-walter/

Teodor Marchlewski – rektor UJ, sławił geniusz naukowy Stalina i propagował łysenkizm

http://lustronauki.wordpress.com/2009/03/24/teodor-marchlewski/

Adam Krzyżanowski – wybitny ekonomista, prof. UJ, członek Krajowej Rady Narodowej, okresowo usunięty z uczelni

http://lustronauki.wordpress.com/2011/08/18/adam-krzyzanowski/

Zamiast historii myśli – historia murów, po tym jak myśl wyczyszczono podczas Wielkiej Czystki Akademickiej

5

Zamiast historii myśli – historia murów

po tym jak myśl wyczyszczono podczas Wielkiej Czystki Akademickiej

Plany wydawnicze na Wielki Jubileusz UJ

Oficjalna strona Wielkiego Jubileuszu 650-lecia UJ wreszcie odsłania tajemnice, także dla mediów. Materiały prasowe z konferencji prasowej z dnia 20.02.2014 r.http://www.650.uj.edu.pl/dla-mediow/do-pobrania/

Pojawił się wykaz przygotowanych do druku wydawnictw jubileuszowych:

WYDAWNICTWA JUBILEUSZOWE

  1. Cykl monografii „Obiekty zabytkowe Uniwersytetu Jagiellońskiego”

Andrzej Chwalba Collegium Maius

Marek Ferenc Collegium Nowodworskiego

Tomasz Gąsowski Collegium Wróblewskiego

Piotr Franaszek Collegium Witkowskiego

Wiktor Szymborski Collegium Broscianum

Przygotowane do druku w ramach tej serii w Księgarni Akademickiej:

Monika Bogdanowska, Andrzej Chwalba Collegium Novum

Andrzej Chwalba Pałac Pusłowskich

  1. Specjalne wydania miesięcznika „ALMA MATER”

w wersji polskiej (ukaże się w połowie kwietnia)

w wersji angielskiej (pojawi się na początku maja)

  1. Album okolicznościowy „Uniwersytet Jagielloński 1364-2014”

redakcja albumu:

Stanisław Pietrzyk – Dyrektor Biblioteki Jagiellońskiej Uniwersytetu Jagiellońskiego

Krzysztof Stopka – Dyrektor Muzeum Uniwersytetu Jagiellońskiego Collegium Maius

Widać z tego, że tym razem uczeni UJ nie podjęli się napisania historii UJ na nowo i zgodnie z prawdą, aby wypełnić misję uniwersytetu.

Historia UJ pisana na okoliczność Jubileuszu 600 lecia UJ – A.D. 1964 i na okoliczność Jubileuszu 600 lecia UJ – A.D. 2000 nie za bardzo była zgodna (a nawet bardzo niezgodna) z prawdą na odcinku czasów najnowszych ( np. http://blogjw.wordpress.com/2009/03/25/lustracja-dziejow-uniwersytetu-jagiellonskiego/).

Można rzec – pełna porażka.

Uczeni UJ nie podołali, tak pod względem intelektualnym, jak i moralnym. I niestety nie podjęto już walki o prawdę, choćby na okoliczność Wielkiego Jubileuszu. Pełna rezygnacja z misji uniwersytetu !

W historii UJ mimo upływu lat, a nawet wieków, świętowania kolejnych Jubileuszy, nie rozpoznano jego dziejów po roku 1981 , nie wiadomo co się wtedy działo na UJ, nie zidentyfikowano stanu wojennego, ani Wielkiej Czystki Akademickiej, nie zidentyfikowano haniebnej postawy w okresie instalacji systemu komunistycznego ( http://blogjw.wordpress.com/2013/02/22/o-zolnierzach-wykletych-wykletych-takze-przez-rektorow/…………….. i jak dotąd (chyba) nikomu (poza mną) to nie przeszkadza !

Widać podczas Wielkiej Czystki https://blogjw.wordpress.com/tag/wielka-czystka/myśl akademicką wyczyszczono tak dokładnie, że pozostała populacja akademicka nie jest w stanie/nie chce ryzykować przedstawienia historii myśli akademickiej UJ i jej wpływu na losy kraju, szczególnie w interwale najnowszym. Tak naprawdę nie wiadomo czy ten wpływ był/jest pozytywny, czy negatywny ?

Słusznie jednak zauważono – myśl co prawda wyczyszczono, ale mury i to stare – pozostały, więc można napisać historię tych murów. W końcu Jubileusz, i to Wielki, do czegoś zobowiązuje.

Gdyby te mury potrafiły mówić, wiele można by się dowiedzieć także o historii myśli (i nie tylko) akademickiej. Budynków UJ jest moc https://www.usosweb.uj.edu.pl/kontroler.php?_action=actionx:katalog2/jednostki/budynkiJednostki%28jed_org_kod:UJ%29 ale wybrano tylko kilka do opisu.

Wśród wybranych do opisów jubileuszowych nie zidentyfikowałem budynku przy ul. św. Anny 6

4

Collegium Kołłątaja (pełna nazwa Collegium Phisicum im. Hugona Kołłątaja)

2

gdzie znajduje się tablica upamiętniająca osiągnięcia Karola Olszewskiego i Zygmunta Wróblewskiego.

3

Czyżby dlatego, że takich osiągnięć naukowych, mimo rozwoju infrastruktury, obecnie UJ nie ma ?

W budynku tym, na pierwszym pietrze, mieścił się Gabinet Geologiczny UJ od 1782 do 1962 roku, o znanych w świecie osiągnięciach chociażby Prof. Ludwika Zejsznera w XIX wieku (dwukrotnie relegowanego z UJ) czy Prof. Mariana Książkiewicza w XX wieku, pozbawionego możliwości wykładania w czasach stalinowskich.

Znajdowały się tam liczne zbiory geologiczne i paleontologiczne, które przetrwały czasy Hansa Franka, ale nie przetrwały czasów PRL – po Jubileuszu 600 -lecia UJ, kiedy przeniesiono je do nowych budynków !

Czemu ta niewygodna prawda jest pomijana w historii UJ ?

Na okoliczność kolejnych Jubileuszy UJ powstają coraz to nowe budynki, także dla geologii i istnieją uzasadnione obawy, że historia się powtórzy.

Co prawda historia est magistra vitae, ale jak historię się wyczyści z tego co do nauki życia by było przydatne – to mamy to co mamy.

(tekst i zdjęcia – Józef Wieczorek)

List otwarty do członka Kapituły Wina – rektora UJ, na Jubileusz 650- lecia UJ

vino novum

Źródło:winnica UJ http://winnica-uj.pl/wordpress/

List otwarty do członka Kapituły Wina – rektora UJ,  na Jubileusz 650- lecia UJ

Kapituła Wina jest znana, kiedy poznamy Kapitułę Winnych

Wielkiej Czystki Akademickiej ( i nie tylko) ?

Kraków, 21 lutego 2014 r.

prof. dr hab. med. Wojciech Nowak

Członek Kapituły Wina Uniwersytetu Jagiellońskiego

Rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego

Na okoliczność obchodów Wielkiego Jubileuszu 650-lecia Uniwersytetu Jagiellońskiego i organizacji Kongresu Kultury Akademickiej w 2014 r. mam do Pana jako Rektora UJ i członka Kapituły Wina dwa zasadnicze pytania:

Kapituła Wina jest znana, kiedy poznamy Kapitułę Winnych Wielkiej Czystki Akademickiej ?

Kiedy powstanie Kapituła Win Uniwersytetu Jagiellońskiego popełnionych w systemie totalitarnym ?

Bez problemu na stronach UJ można znaleźć skład kapituły Wina UJ

http://www.uj.edu.pl/documents/10172/f15ff235-af24-4bf5-9262-69f269949507

http://winnica-uj.pl/wordpress/?page_id=26

W skład Kapituły Wina Uniwersytetu Jagiellońskiego wchodzą:

  • prof. dr hab. med. Wojciech Nowak

  • prof. dr hab. Karol Musioł

  • prof. dr hab. Franciszek Ziejka

  • prof. dr hab. Jacek Popiel

  • prof. dr hab. Andrzej Mania

  • prof. dr hab. Maria-Jolanta Flis

  • prof. dr hab. Piotr Laidler

  • prof. dr hab. Stanisław Kistryn

  • Ewa Pędracka-Kwaskowska

  • Teresa Kapcia

  • dr Tadeusz Skarbek

  • prof. dr hab. Zdzisław Mach

  • prof. dr hab. Stanisław Waltoś

  • prof. dr hab. Krzysztof Stopka

  • Agnieszka Wyrobek-Rousseau

  • Adam Kiszka

  • Marek Jarosz

  • prof. dr hab. Tadeusz Marek

  • Roman Myśliwiec

  • Wojciech Bosak

  • ks. kardynał Franciszek Macharski

a nawet o jej owocnych obradach:

http://www.naszewinnice.pl/wydarzenia/spotkania-i-szkolenia/item/636-owocne-obrady-kapitu%C5%82y-wina-uj#.UviQa_v5DKc

Zapewne nie bez przyczyny, wszak uruchomienie produkcji wina to jeden z największych sukcesów UJ w okresie powojennym (po II wojnie światowej) czym UJ się chwali w swojej historii i zamierza ten sukces celebrować także podczas Wielkiego Jubileuszu 650 lecia UJ.

Niestety nie mogę nigdzie znaleźć składu ‚Kapituły’ – Komisji Weryfikacyjnej powołanej u schyłku PRL na okoliczność oczyszczenia -pod batutą PZPR i MSW – uczelni z elementu niewygodnego, negatywnie (z punktu widzenia symbiontów SB- PZPR- władze uczelni) wpływającego na młodzież akademicką. Działalność tej Komisji/Kapituły doprowadziła do Wielkiej Czystki Akademickiej, takiej, że beneficjenci tej czystki nie są w stanie ani jej zidentyfikować, jak nie są zidentyfikować w historii stanu wojennego (i okresu historii UJ po jego wprowadzeniu).

Świadczy to, że czystka ta była bardzo głęboka i bardzo skuteczna, tak odnośnie sfery intelektualnej, jak i moralnej. Obrady tej Kapituły musiały być zatem owocne i należy jej skład, i owoce obrad – poznać i ujawnić na stronach UJ, tak jak ujawniono skład Kapituły Wina i owoce jej obrad.

Niestety mimo wieloletnich (a nawet wiekowych) starań i wielu roszczeń informacyjnych składu tej Kapituły władze UJ nie ujawniły udzielając co najwyżej odpowiedzi skłaniających jedynie do zastanawiania się – czy rżną głupa (jak mawiają politycy), czy nawet nie muszą.

Czy nie jest zdumiewające, że ofiary czystki z jej identyfikacją, jak i z poznaniem zrębów historii UJ tego okresu nie mają trudności, a beneficjenci – mają ?

Czy nie jest zatem tak, że podczas czystki wykluczono tych co poszukiwali prawdy, a nawet ją znajdowali zgodnie z misją uniwersytetu i za to przez nieznanych sprawców zostali pousuwani z UJ ?

Czy to co pozostało po Wielkiej Czystce zasługuje na miano uniwersytetu – korporacji nauczających i nauczanych poszukujących razem prawdy?

Korporacja etatowa tego nie czyni – nie jest zdolna/ nie ma najmniejszej ochoty/boi się aby się nie znalazła poza pulą etatową, więc chyba uniwersytetu nie tworzy ?

Zbliża się Narodowy Dzień Żołnierzy Wyklętych, tych których wyklinali także rektorzy/profesorowie UJ nawet jeśli byli ich kolegami.

Czy UJ na okoliczność Wielkiego Jubileuszu zamierza rozliczyć się ze swoimi haniebnymi czynami ?

Brak takiego rozliczenia skutkuje takimi postawami jak chociażby postawa prof. UJ – Romanowskiego, która jak rozumiem zdaniem władz UJ nie wpływa negatywnie na młodzież akademicką, bo reakcji na moje zapytania w sprawie prawdy nie ma do tej pory! Czy będzie jednak reakcja w okresie trwania Roku Wielkiego Jubileuszu ? w czasie trwania Kongresu Kultury Akademickiej ? Bo przecież być powinna !

Czy na okoliczność Jubileuszu powstanie Kapituła Win Uniwersytetu Jagiellońskiego popełnionych w systemie totalitarnym ?

Podczas Wielkiego Jubileuszu degustacja wina/ zachwyty nad jego smakiem mają być, a co ze smrodem akademickim ciągnącym się od lat za winami akademickimi czasów zniewolenia ?

To jest kwestia smaku

‚To wcale nie wymagało wielkiego charakteru
nasza odmowa niezgoda i upór
mieliśmy odrobinę koniecznej odwagi
lecz w gruncie
rzeczy była to sprawa smaku ‚

Który smak degustatorzy UJ wybierają ?

Póki co jest tak jak odczuwa Jan Pietrzak ( i nie tylko)


Materiały pomocnicze:

Pytania bez odpowiedzi do końca roku 2013

http://blogjw.wordpress.com/2014/01/07/pytania-bez-odpowiedzi-do-konca-roku-2013/

32 lata później – czyli długotrwała amnezja akademicka po wprowadzeniu stanu wojennego

http://blogjw.wordpress.com/2013/12/12/32-lata-pozniej-czyli-dlugotrwala-amnezja-akademicka-po-wprowadzeniu-stanu-wojennego/

Sprawa prof. Hartmana w kontekście osobistym

http://blogjw.wordpress.com/2013/10/20/sprawa-prof-hartmana-w-kontekscie-osobistym/

10 pytań do władz Uniwersytetu Jagiellońskiego na inaugurację nowego roku akademickiego

http://blogjw.wordpress.com/2013/09/27/10-pytan-do-wladz-uniwersytetu-jagiellonskiego/

Alibi profesorskie dla generała

http://blogjw.wordpress.com/2013/07/09/alibi-profesorskie-dla-generala/

Zapytania w imię prawdy

http://blogjw.wordpress.com/2013/05/20/zapytania-w-imie-prawdy/

In vino veritas, czyli próba odpowiedzi na pytanie: czy wzrost produkcji wina akademickiego ‘Novum’ będzie skutkował wzrostem poziomu polskich uczelni ?

http://blogjw.wordpress.com/2013/04/26/in-vino-veritas-czyli-proba-odpowiedzi-na-pytanie-czy-wzrost-produkcji-wina-akademickiego-novum-bedzie-skutkowal-wzrostem-poziomu-polskich-uczelni/

Jak badacze walczą aby nie poznać tego co badają,

http://blogjw.wordpress.com/2013/03/25/jak-badacze-walcza-aby-nie-poznac-tego-co-badaja/

Józef Wieczorek

Poczet towarzyszy Uniwersytetu Jagiellońskiego

logo

Na drodze do poznania przewodniej siły uniwersytetu.

Nie jest zrozumiałe dlaczego na oficjalnych stronach UJ, w historii UJ,  nie ma wykazu pracowników UJ – członków i funkcjonariuszy PZPR i ich dokonań ?

Jeśli działali dla dobra uczelni to ich zasługi winny być znane. Jeśli ukrywa się nazwiska, funkcje, działania, to rodzą się i słusznie interpretacje, że te działania są wstydliwe i dla towarzyszy i dla uczelni.

Historia uczelni, bez historii dokonań przewodniej siły narodu, jest nieprawdziwa i niezgodna z misją uniwersytetu, z koniecznością poznawania i nauczania prawdy.

Na drodze do poznania prawdziwej historii UJ ujawniam odtworzony Poczet sekretarzy Komitetu Uczelnianego PZPR Uniwersytetu Jagiellońskiego – zapewne niekompletny, stąd liczę na informacje w celu jego uzupełnienia.

Będę wdzięczny także za informacje/teksty przedstawiające sylwetki towarzyszy, ze szczególnym uwzględnieniem ich zasług dla uniwersytetu.

Mam nadzieję, że zmobilizuję historyków UJ (i nie tylko) do prac nad poznaniem roli PZPR w życiu uczelni. Wielki Jubileusz Uniwersytetu Jagiellońskiego chyba do poznania tej białej ( a może ciemnej ?) plamy obliguje.

Poczet sekretarzy

Komitetu Uczelnianego PZPR

Uniwersytetu Jagiellońskiego

( wg Lustra Nauki –  http://lustronauki.wordpress.com/)

11.03.1950 r.

I sekretarz – Bogdan Kędziorek

II sekretarz – Tarko


30.05.1951

I sekretarz – Tadeusz Kościański

II sekretarz –Tadeusz Rychlik


6.04.1952

I sekretarz – Bronisław Hefrat

I I sekretarz – L.Gepperowa

28.04.1953

I sekretarz – Jan Bartnik

II sekretarz –Marek Waldenberg

20.11.1954

I sekretarz –Florian Nieuważny

II sekretarz –Jan Pawlica

21.10.1955

I sekretarz –Bogdan Kędziorek

II sekretarz –-Jan Pawlica

6.11.1956

I sekretarz –Marian Stepień

28.05.1958

I sekretarz – Mieczysław Karaś

II sekretarz – Jan Pawlik

20.10.1959

I sekretarz –Mieczysław Karaś

II sekretarz – Jan Pawlik

8.06.1960

I sekretarz –Antoni Walas

II sekretarz –Jan Pawlik

31.05.1961

I sekretarz –Antoni Walas

II sekretarz –Mieczysław Hess

6.11.1962

I sekretarz – Mieczysław Karaś

II sekretarz –Tadeusz Hanausek

23.10.1963

I sekretarz –Mieczysław Karaś

II sekretarz –Tadeusz Haunasek, Mieczysław Hess

14.12.1965

I sekretarz –Tadeusz Haunasek

II sekretarz –Mieczysław Hess

24.05.1968

I sekretarz – M.Kulczykowski

II sekretarz – Władysław Serczyk, T.Bujnicki

27.11.1970

I sekretarz – M.Kulczykowski

II sekretarz – Andrzej Oklejak, Jan Pawlica

10.10.1971

I sekretarz – Jan Pawlica

II sekretarz – Andrzej Oklejak, L.Gabła, M.Radłowski

8.12.1972

I sekretarz – JanPawlica

II sekretarz – Andrzej Oklejak, M.Radłowski, L.Gabła

29.11.1974

I sekretarz – Jan Pawlica

II sekretarz – Andrzej Oklejak, M.Radłowski, Kaczanowski

17.12.1975

I sekretarz –Jan Pawlica

II sekretarz – M.Radłowski, Kaczanowski, S.Hanauskowa

12.09.1978

I sekretarz – Kazimierz Buchała

II sekretarz – Andrzej Pilch, Jan Białczyk, S.Nieciuński

27.11.1978

I sekretarz –Kazimierz.Buchała

II sekretarz – S.Nieciuński, Jan Białczyk, W.Piotrowski

10.11.1979

I sekretarz – Kazimierz Buchała

II sekretarz –Jerzy Rusek, Jan Białczyk, S.Nieciuński

24.01.1980

I sekretarz – Kazimierz Buchala

II sekretarz – Jerzy Rusek, S.Nieciuński, Adam Zając

24.01.1981

I sekretarz – Emil Kornaś

II sekretarz – Andrzej Kozanecki, S.Nawrot

29.01.1982

I sekretarz – Andrzej Kozanecki

II sekretarz – M. Schab,  S .Nawrot

28.06.1982

I sekretarz – Andrzej Kozanecki

II sekretarz – J. Godyń,  S. Nawrot

18.12.1983

I sekretarz – Andrzej Kozanecki

II sekretarz – J. Godyń, K. Woźniakowski

20.12.1986

I sekretarz – Tadeusz Hanausek

II sekretarz – M.Grzybowski, Jan Białczyk, M.Piasecki

19.01.1987

II sekretarz – A.Świątkowski

Rozruch jubileuszowej strony internetowej UJ w oczach zainteresowanego

Kazimierz Wielki

W dniu 11 lutego A.D. 2014 agencja PAP- Nauka w Polsce obwieściła światu: Ruszyła jubileuszowa strona Uniwersytetu Jagiellońskiego – http://www.naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,399132,ruszyla-jubileuszowa-strona-uniwersytetu-jagiellonskiego.html

Fakt, uruchomienie strony internetowej to wydarzenia nader ważne, bo bez jawnej w cyberprzestrzeni strony www żaden jubileusz w XXI wieku nie wygląda poważnie, a tym bardziej jubileusz poważnego i zaawansowanego wiekiem uniwersytetu.

Widać strona rodziła się w bólach, bo biuro jubileuszowe zostało powołane na początku roku 2013, Jubileuszowy rok akademickim rozpoczął się z 1 października 2013 r. a Rok Wielkiego Jubileuszu Uniwersytetu Jagiellońskiego A.D. 2014 ogłoszony przez Senat RP rozpoczął swój bieg już 1 stycznia, jak zresztą i wcześniejsze roki, choć nie zawsze jubileuszowe.

Poród zatem był znacznie opóźniony o czym PAP, ani też pozostałe media, nie informują, ani przyczyn nie podają. Co więcej nie podają rzeczy z punktu widzenia rzetelnego dziennikarstwa szczególnie ważnej, że strona to otwarła swe podwoje dopiero po tym jak zaniepokojony zbyt długotrwałą jej ciążą uruchomiłem 1 lutego swoją obywatelską stronę internetową poświęconą Wielkiemu Jubileuszowi https://jubileusz650uj.wordpress.com/, o czym władze Jubileuszowej Uczelni, jej Biuro Jubileuszowe, Senat RP, jak i media natychmiast powiadomiłem. Skutek był natychmiastowy, bo już dnia następnego, mimo że była to niedziela strona UJ się ujawniła.

Niczym w bajce – Sezamie otwórz się !

Widać moim zaklęciem utrafiłem w dziesiątkę.

PAP podaje ‚Ruszyła jubileuszowa strona internetowa Uniwersytetu Jagiellońskiego. Zainteresowani obchodami 650. rocznicy powstania najstarszej polskiej uczelni będą mogli śledzić ich przebieg na www.650.uj.edu.pl

Jako zainteresowany śledzę tą stronę i co ja widzę aż do dnia dzisiejszego tj. 16 lutego pod adresem ‚ Z ostatniej chwili’ – http://www.650.uj.edu.pl/category/aktualnosci/z-ostatniej-chwili/ ?

z ostatniej chwili

A chwila wg słownika języka polskiego to:

chwila - słownik

Czyżby na wiekowym uniwersytecie z aktywną Katedrą Językoznawstwa Ogólnego i Indoeuropejskiego Uniwersytetu Jagiellońskiego http://www.kjo.filg.uj.edu.pl/

Katedra Językoznawstwa

nie radzono sobie z rozumieniem tak prostych zdawałoby się słów ?

Można podsumować śledzenie strony UJ

mimo uruchomienia strona nadal jest w bezruchu !

Ja, mimo że w językoznawstwie nie uczony, jak podaję coś z ostatniej chwili, to jest to coś sprzed minuty, godziny, no może z poprzedniego dnia, gdy zmęczony bez-etatową pracą,  czy awarią komputera/sieci nie mogłem informacji podać przed północą.

I tak na mojej stronie informacja z ostatniej chwili to wpis Poczet Rektorów UJ czasów najnowszych (w budowie) z dnia 16 lutego 2014 r.

Warto skonfrontować te dwie strony, bo wiele można z tej konfrontacji wywnioskować o funkcjonowaniu systemu akademickiego w III RP, no i o charakterze Wielkiej Czystki Akademickiej budowę III RP poprzedzającej – czego wszystkim, a w szczególności władzom i etatowym pracownikom UJ (i nie tylko) życzę.

Poczet Rektorów UJ czasów najnowszych (w budowie)

 

Herb UJ

Poczet Rektorów Uniwersytetu Jagiellońskiego

czasów najnowszych

wykaz UJ

Lustro Nauki

Rektorzy czasów najnowszych w Lustrze Nauki

http://lustronauki.wordpress.com

Franciszek Walter – rektor UJ, dbał o zdrowie AK i potępiał profesorów z WiN

Teodor Marchlewski – rektor UJ, sławił geniusz naukowy Stalina i propagował łysenkizm

Mieczysław Karaś – rektor UJ, wizjoner socjalistycznej Alma Mater

UJ za rektora Mieczysława Karasia, czyli zamiana Uniwersytetu Jagiellońskiego w Instytut Propagandowy Polskich Ko­munistów.

Mieczysław Hess – klimatolog, rektor UJ, nie wiadomo co robił jako sekretarz KU PZPR UJ

Aleksander Koj – trzykrotny rektor UJ, cierpiący na amnezję, jakoś nie dąży do poznania prawdy o rugach akademickich w PRL – w czym ma swój udział, tak jak nie dążył po poznania łamania Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka’ na UJ, w którego kierowaniu miał swój udział

Franciszek Ziejka, rektor, który ma dowód (?) na niewinność w swoim rękopisie znalezionym w garażu, KO ‘Zebu’

Agenturalna sprawa K.O. ‘Zebu’ – Franciszka Ziejki, b. rektora UJ

In vino veritas -spotkania Kapituły Wina UJ wspaniale wpisują się w poczet uniwersyteckich tradycji

 

Jednym z największych osiągnięć UJ ostatnich lat jest uruchomienie produkcji wina.

 

http://www.uj.edu.pl/uniwersytet/historia

 

Historia UJ

 

z historii UJ

 

Kapituła Wina

 

 http://winnica-uj.pl/wordpress/?page_id=26

 

In vino veritas”- „w winie prawda”- (łac.), Alkajos z Mityleny.

 

‘Nie ulega wątpliwości, że coroczne spotkania Kapituły Wina UJ

 

wspaniale wpisują się w poczet uniwersyteckich tradycji.’

 

 

Refleksja jw: czy na okoliczność   Wielkiego Jubileuszu UJ  powstanie Kapituła Prawdy UJ a efekty jej spotkań wspaniale wpiszą się w historię UJ ? 

 

Jak do tej pory nawet historia,  jak i skład swoistej Kapituły Kłamstwa UJ funkcjonującej na okoliczność przeprowadzenia Wielkiej Czystki Akademickiej nie są znane mimo roszczeń informacyjnych ( http://nfapat.wordpress.com/category/sprawa-jozefa-wieczorka/)  i mimo statutowego obowiązku Władz Uczelni ( i nie tylko Władz)  poszukiwania Prawdy. 

 

 

Pierwsze w Polsce wino lodowe – z winnicy UJ

 

Hibernal  na Jubileusz

 

 

In vino veritas, czyli próba odpowiedzi na pytanie: czy wzrost produkcji wina akademickiego ‘Novum’ będzie skutkował wzrostem poziomu polskich uczelni ?

 

Nasze uczelnie, mimo że funkcjonują po to aby prawdy poszukiwać i uczyć tej umiejętności innych, mają poważne trudności z nauczaniem i odnajdywaniem prawdy. Odnosi się nieraz wrażenie, że strach je ogrania przed odnalezieniem prawdy, szczególnie tej, która dotyczy uczelni i ich kadr akademickich.

 

Kiedyś w statutach uczelni, na pewno w statucie wzorcowej dla innych uczelni, czyli Uniwersytetu Jagiellońskiego, był zapis, że uniwersytet to ‘korporacja nauczanych i nauczających, poszukujących razem prawdy’ . Na ten zapis wielokrotnie w latach 80- i 90-tych się powoływałem w pismach do władz UJ , które z odnalezieniem prawdy miały kłopoty.

 

W końcu władze sobie z tym poradziły zmieniając statut, z którego ten zapis ‘wypadł’. Trudno zresztą by zasadnie mówić o korporacji nauczanych i nauczających skoro relacje mistrz- uczeń od dawna legły w gruzach, po oczyszczeniu UJ z tych co dla studentów byli mistrzami, a dla władz uczelni i systemu stanowili zagrożenie. Nie ma już korporacji, jest fabryka dyplomów i tytułów, więc i statut musi być inny.

 

Tym niemniej czasami brak prawdy jakby uwierał decydentów UJ, stąd zapewne potrzeba tworzenia kodeksów wartości, aby decydować o tym co jest prawdą, co jest a co nie jest wartościowe i trzymać w garści producentów dyplomów, no i przede wszystkim aby nie dopuszczać na uczelnię tych co by jedynie słuszną prawdę wyprodukowaną przez decydentów podważali.

 

Jakoś tak niedługo po zmianie statutu, z którego prawda wypadła, decydenci UJ wpadli na pomysł produkcji wina. W końcu ‘in vino veritas’ więc chyba substytut dobry, no i z długimi tradycjami. W Krakowie wiadomo, że w średniowieczu uprawiano winorośl na stokach wzgórza wawelskiego, a i w starszym od Krakowa – Tyńcu (obecnie też Kraków) jest wzgórze Winnica, które zabezpieczało zapotrzebowanie klasztoru benedyktynów.

 

Wino jagiellońskie serwowano publicznie po raz pierwszy chyba na dziesięciolecie KRASPu – Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich. Jak się okazało nielegalnie, bo na jagiellońskiej wszechnicy zajmującej pierwsze miejsca w rankingach studiów prawniczych, nie bardzo wiedziano jak legalnie produkować wino. Nie bardzo też było pewne czy wino było dobre, ale po wypowiedziach rektorów degustujących publicznie ten nielegalny trunek można było sądzić, że wino było mocne.

 

Po latach z aspektami prawnymi produkcji wina sobie poradzono i początkowo wino nazwano ‘Maius’ aby nawiązać do początków jagiellońskiej wszechnicy. Produkcja stała się legalna, ale nazwa nie, bo nazwa ‘Maius’ była już zastrzeżona. W końcu przyjęto nazwę ‘ Novum’ nawiązującą jednak do mniej chwalebnych okresów jagiellońskiej wszechnicy.

 

Winnice jagiellońskie położone są w rejonie Bochni, czyli zakorzenione na podłożu molasy mioceńskiej, gdy średniowieczne winnice krakowskie prosperowały na wapiennym podłożu jurajskim (dokładniej oksfordzkim). Wino na pewno nie jest takie samo, bo jego smak w dużym stopniu zależy od podłożageologicznego.

 

Nie wiem czy o tym wiedzą enolodzy jagiellońscy, którzy wprowadzili już naukę o winie na studia aby skusić nieco kandydatów do pustoszejących murów jagiellońskich. Oczywiście w reklamie studiów enologicznych podnoszona jest kwestia wypełniania luki dydaktycznej dzięki tym studiom. Oczywiście ani te reklamy, ani pisane przez najtęższe głowy jagiellońskie historie uczelni, nie podnoszą, że ta luka dydaktyczna powstała po Wielkiej Czystce Akademickiej schyłku PRLu, nie podnoszą, że zapewne prekursorem jagiellońskiej enologii ( i nie tylko) był znany psuj młodzieży akademickiej, który na seminaria geologiczne jeszcze w ubiegłym wieku wprowadził temat – ‘Geologia wina ‘ i z pożytkiem wszystkich realizował. Luka enologiczna na UJ trwała ponad 25 lat. Ale czy jej zapełnienie przywróci blask uczelni ?

 

Jakoś nie widać aby wino wlewane do gardeł i uderzające do głów jagiellońskich spowodowało zmiany w metodyce poszukiwania prawdy na UJ i doprowadziło do sukcesów w jej odnajdywaniu.

 

UJ zdobywa trofea w konkursach winnych, w rankingach producentów wina podobno nieźle stoi, i nawet coraz lepiej, ale poziom nauczania, nowych, a nawet starych rzeczy odkrywania, się nie podnosi, a nawet opada. Widać jak wino trafia do kiepskiej głowy to raczej samo się zepsuje niż uzdrowi jej nosiciela.

 

Wino musi długo leżakować aby nabrać wartości, ale głowa, która długo leżakuje, a tym bardziej, gdy jest pogrążona w podręcznej strusiówce (czyli w piaskownicy) z biegiem czasu się rozkłada, traci na wartości i nic nie jest w stanie jej uratować.

 

Mimo wzrostu produkcji i konsumpcji wina akademickiego notuje się zarazem

 

  • wzrost luki intelektualnej

  • wzrost luki pokoleniowej

  • wzrost luki pamięciowej

  • wzrost luki etycznej

 

i jeszcze innych luk, przy jednoczesnym wzroście poziomu deprawacji, nihilizmu, konformizmu, dewiacji, tromtadracji, plagiatofili, patriotofobii itd. Poziom uczelni nadal, a nawet bardziej, szwankuje, mimo że wino ma kapitułę swoich miłośników.

 

W skład Kapituły Wina Uniwersytetu Jagiellońskiego wchodzą m. in.

 

  • prof. Karol Musioł,

  • prof. Szczepan Biliński,

  • prof. Barbara Kudrycka,

  • prof. Zdzisław Mach,

  • prof. Andrzej Mania,

  • prof. Tadeusz Marek

  • prof. Wojciech Nowak,

  • prof. Marcela Świątkowska,

  • prof. Piotr Tworzewski,

  • prof. Stanisław Waltoś,

  • prof. Jerzy Woźnicki,

  • prof. Michał du Vall,

  • prof. Franciszek Ziejka

  • Marek Kondrat,

 

Marek Kondrat, chyba najbardziej znany winolog z tego gremium – ostatnio na winie splajtował. Inni się trzymają, bo są na posadach akademickich i mają tytuł profesora, a ten w Polsce jest dożywotni, i jak nawet produkcja wina/czy studia enologiczne splajtują – profesorami się ostaną.

 

Niektórym z tego gremium nie zaszkodziły ani historie ‘od rzeczy’ pisane , ani jawna czy tajna współpraca z poprzednim reżimem ( patrz- Lustracja i weryfikacja naukowców PRL) więc i w tym systemie, który sami tworzą, dadzą sobie radę, bez względu na moc wina i moc głowy, choćby niemocą złożonej w podręcznej strusiówce.