Józef Wieczorek – KRYZYS UNIWERSYTETU w ujęciu polemicznym z prof. Piotrem Sztompką

okładka kryzys

Józef Wieczorek – Kryzys uniwersytetu w ujęciu polemicznym z Prof. Piotrem Sztompką  (pobierz w pdf – 82 str.)

Merytoryczną krytykę/polemikę z tezami przedstawionymi w broszurze  chętnie zamieszczę na tej stronie – proszę o przesyłanie tekstów na adres jozef.wieczorek@interia.pl  

Reklamy

O tym jak wymyśliłem aby zamiast płacić za literaturę – mieć ją niemal za darmo, czyli straszne skutki próby obniżenia kosztów funkcjonowania nauki

Kopernik

Ponieważ nie ma komentarzy do tekstu O tym, jak to na naukę nie ma pieniędzy – przypomnienie na okoliczność kolejnego jubileuszu – widocznie czytelnikom dech zaparło z wrażenia, a inni zapewne i tak nic nie zrozumieli (widać postępującą analfabetyzację społeczną postępującą wraz ze wzrostem wykształcenia formalnego)  – wklejam archiwalny, historyczny (2008 r.!) już komentarz – uzupełnienie autorskie, po bulwersującej dyskusji nad tym nie mniej bulwersującym tematem na portalu http://www.nfa.pl/ :

Ze źródeł wiarygodnych doszły mnie informacje, że decydenci Jagiellonki byliby skłonni przyjąć literaturę polską, ale tą zagraniczną to najlepiej by było przekazać – proszę sobie wyobrazić – za granicę !
Jak ktoś jeszcze nie wie czym się różni nauka polska od nauki sensu stricto to winien to sobie uzmysłowić ! Chyba także winien zrozumieć, na czym polega nędza nauki polskiej, będącej w stanie postępującego rozkładu intelektualnego i moralnego.

Zwiększenie w obecnym stanie tzw. „wydatków na naukę ‚ tzn. m. in. aby sfinansować wysyłkę za granicę prac naukowych, które tam za granicami zostały wyprodukowane i zostały ściągane do kraju przez jakichś psujów nauki polskiej i oszołomów negatywnie wpływających na młodzież akademicka, która traciła orientację w swojej edukacji. Zamiast orientować się na produkcję rodzimą, dezorientowana sięgała po owoce popsute, często zakazane !

Pomysł z wyrzuceniem prac naukowych na makulaturę jest może pod względem nakładów finansowych na naukę nieco lepszy niż finansowanie jej wysyłki zagranicznej (ostatnio znaczki poszły w górę !), ale jakże sprzeczny z podjętą walką przeciwko plagiatom na co mają zostać wydane spore pieniądze.
Niech no tylko o takim wyrzucaniu dowie się jakiś student, pójdzie na śmietnik, weźmie jedną czy drugą wyrzuconą pracę, przepisze, przedstawi jako dyplomową i kto dojdzie do wniosku, że to plagiat skoro w bibliotekach nikt nie znajdzie pierwowzoru ?
No może by trzeba pojechać służbowo za granicę i tam spędzić czas na jego poszukiwaniu, ale czemu moherowy podatnik ma za to płacić ?

Skoro takie poglądy głosi etatowy poszukiwacz plagiatów wiadomo przynajmniej o co mu chodzi – ma zapewniony dożywotni etat bo na ściganie plagiatów starszy mu do emerytury, a i co sobie pojeździ przy tym goniąc ‚króliczka’, to sobie pojeździ.

Kiedyś na uczelniach byli tacy uzależnieni co to książki czytali i wykrywali plagiaty nawet kilku zdaniowe. Ale to podważało autorytet profesorów, więc stłukli termometr i gorączki jakiś czas nie było, aż w dobie internetu jednak przyszła i skoczyła mimo wszystko do niemal 42oC.

Kiedy ludzie honoru w obronie społeczeństwa przed zachodnią zarazą wprowadzili stan wojny permanentnej, a na półkach był tylko ocet, zamiast opuścić tak pięknie rozwijający się kraj, podjąłem próbę przeżycia a ponieważ byłem uzależniony od literatury, postanowiłem aby nie było jej mniej, tylko więcej. W końcu lepsze to od octu.

Do tego służyło czasopismo naukowe ( Rocznik PTG, od lat związany  redakcyjnie i lokalnie  z UJ, choć od niego formalnie niezależny), które po rozesłaniu po świecie powodowało, że inni też swoje czasopisma za cenę znaczka pocztowego przesyłali do biblioteki towarzystwa. Ten proceder już trwał wcześniej i prowadził do rozwoju biblioteki, ale chodziło o to, aby rozwój był postępowy a nie wsteczny, który wówczas się zaznaczał.

Ponieważ nie wszystkie ośrodki zagraniczne wydają swoje czasopisma, ale mają takie zespoły co drukują prace w najlepszych, bardzo kosztownych czasopismach światowych, wymyśliłem żeby wymieniać nasze czasopismo na odbitki prac z danego znakomitego ośrodka naukowego. Tym sposobem i tak można było dotrzeć do najlepszej literatury, wydając jak najmniej to było możliwe.
Oczywiście i sam na swoje konto, za moje prace, a nawet bez prac, taką wymianę prowadziłem, co doprowadziło do tego, że miałem jedną z największych bibliotek geologicznych Krakowa, obfitującą w znakomite także prace ( które mam teraz wyrzucać na makulaturę, bo nie ma już takich co by czytali ! – tak UJ kwitnie !).

Oczywiście prace te służyły także dla dyplomantów, do seminariów, a proszę sobie wyobrazić, że studenci byli zmuszani (przeze mnie, znanego jako kat Sulla) referować prace z literatury obcej ! A ta najlepsza, była najlepiej dostępna w ‚nadbitkach’ !
Aby zrealizować swój niecny plan rozwoju postępowego, zdeterminowany przez wiele dni siedziałem w bibliotekach, aby zebrać dane o różnych czasopismach i ośrodkach, aby zwiększyć wymianę rocznika geologicznego, którego zresztą byłem redaktorem.

Siłą rzeczy na wzrost wymiennictwa/czytelnictwa zagranicznego potrzebna była zgoda zarządu towarzystwa. Jak ten zarząd tylko zobaczył co ja proponuję, to zamiast dać mi polecenie rozwijać wymianę, aby ogół mógł się też rozwijać, ten wpadł w popłoch przed tak (nie)planowanym rozwojem i wyznaczył komisje aby coś z tym fantem zrobić.

Komisarz odetchnął z ulgą zauważywszy, że nie wszystkie adresy są kompletne, tu brak numeru ulicy, tu brak kropki, tu przecinka i rzecz jasna sprawa została storpedowana. Tak uratowano bibliotekę i wielu adeptów geologii przed nadmiernym rozwojem postępowym kierując ich na drogę rozwoju wstecznego.

Oczywiście był to dla mnie gwóźdź do trumny towarzyskiej, bo jak zaproponowałem aby jednak się rozwijać do przodu (a był to początek okresu transformacji) i dokonać zmian systemowych w towarzystwie, nastąpiła nocna zmiana – zostałem wyrejestrowany zaocznie z towarzystwa, po wybraniu demokratycznym ! na Zjazd ! a skutki opłacane przez moherowego podatnika i akceptowane przez autorytety merdialne trwają do dnia dzisiejszego.

Wniosek z tego jest taki: Jeśli ktoś nie rozumie – skoro na naukę nie ma pieniędzy, to literatury nie można mieć za niemal darmo, tylko trzeba na to wydać duże pieniądze – to sam sobie winien. Takich w nauce polskiej nie potrzeba !

P.S.

Ciekawe czy Wielki Jubileusz Uniwersytetu Jagiellońskiego wyprowadzi go na drogę, którą kiedyś wytyczyłem, czy będzie uparcie trzymał go na drodze wytyczonej przez instalatorów i utrwalaczy najlepszego z systemów.

UJ często się chwali, że jego studentem był Kopernik, który był podobno niezłym finansistą. Czemu nie ma jego następców ?  Z powodu braku pieniędzy ?

Na Kongresie Kultury Akademickiej uczeni potwierdzają moje opinie o nauce w Polsce, za które byłem brutalnie atakowany

sokrates-smierc

(Śmierć Sokratesa w ujęciu Davida z Wikipedii)

Na Kongresie Kultury Akademickiej uczeni potwierdzają moje opinie o nauce w Polsce , za które byłem brutalnie atakowany ( np. http://blogjw.wordpress.com/2008/12/20/jaselka-akademickie-z-rektorem-uw-w-roli-heroda/):

„Elity nauki o sobie. Uczeni produkują badania pod polityczne zamówienia i fałszują wyniki badań…

wpolityce.pl-Krzysztof Rybiński z Kongresu Kultury Akademickiej :

– uczeni fałszują wyniki badań

– uczeni produkują badania pod polityczne zamówienia

– uczeni piszą recenzje, które nie mają nic wspólnego z merytoryką, ale wynikają z układu towarzyskiego, jak napisze dobrą twojemu człowiekowi, a ty dobrą mojemu

– recenzenci wniosków badawczych piszą recenzje, które nie są merytoryczne

– jest powszechna praktyka dopisywania do publikacji naukowych nazwisk osób, które nic wspólnego z tymi badaniami nie miały

– uczelnie przyjmują tylu studentów, że nie ma kontaktu profesora ze studentem, co niszczy ideę studiowania

– trwa chów wsobny, habilitacji nie weryfikuje rynek, a rady wydziałów akceptują niskiej jakości habilitacje swoich ludzi”

Takie opinie  przedstawiałem w mediach od lat, a nawet wieków !

Ciekawe czy uczeni po latach doszli do tych samych wniosków co ja, czy też  mnie plagiatują, przezornie   nie zapraszając  na Kongres ? Warto zauważyć i podkreślić, że aktywnymi uczestnikami Kongresu są też bohaterowie tych brutalnych ataków z UW i UJ ! a do tej pory nie znalazł się  ani jeden profesor tych wzorcowych uczelni  aby mnie przeprosić !  No cóż, takie działania  wymagają  pewnej Kultury Akademickiej, a z tą na  polskich uczelniach ( wzorcowych w szczególności) jest krucho.

Ciekawe czy po Kongresie  ta (sub)Kultura zmieni się  w należytym kierunku ?

Ja nie mam podstaw do optymizmu.

Józef Wieczorek

Kongres Kultury Akademickiej z perspektywy własnej

logo

W ramach obchodów Jubileuszu UJ odbędzie się

Kongres Kultury Akademickiej, Kraków, 20 – 22 III 2014

http://kongresakademicki.pl/

Na stronie Kongresu czytamy m.in.:

Rektor UJ ‘Uniwersytet Jagielloński z racji wielowiekowej tradycji nauczania oraz pozycji w Polsce, wierny tradycji kultywowania wiedzy i prawdy w kontekście pozostałych wartości akademickich, jest niezmiennie świadomy swej misji – obowiązku szanowania owych wartości. To imperatyw moralny badaczy i nauczycieli akademickich, nie tylko w stosunku 
do studentów, ale do całego społeczeństwa.’

. Ta troska Uczelni o dobro najwyższe, jaką jest nieustanna dbałość o jakość kształcenia kolejnych generacji, stanowi trwałą misję szkół wyższych i przyświeca idei zorganizowania – w ramach obchodów Jubileuszu 650-lecia Uniwersytetu Jagiellońskiego – przedsięwzięcia nazwanego Kongresem Kultury Akademickiej. ….’

Piotr Sztompka
Przewodniczący Rady Programowej

‘…. z Krakowa, z najstarszego polskiego uniwersytetu, a w myśl ostatnich rankingów także najlepszego, winien zabrzmieć doniosły głos w obronie tego wszystkiego, co tracimy. Nie po to, żeby zamknąć się przed nowoczesnością w przysłowiowej „wieży z kości słoniowej”, ale aby przerzucić pomost między polską 650-letnią tradycją uniwersytecką a wymaganiami XXI wieku. Aby znaleźć w środowiskowej debacie złoty środek, w miejsce dzisiejszego przechyłu w stronę fałszywie rozumianej modernizacji.

Klucz do tego leży naszym zdaniem, obok mądrego prawodawstwa, w odrodzeniu kultury akademickiej, a więc tej subtelnej tkanki wartości, reguł, norm postępowania, standardów osiągnięć, etosu, przesłanek myślenia – często nieformalnych, czasem nie uświadamianych, bez których uniwersytet godny tej nazwy istnieć nie może. Zamiast lamentować i patrzeć w górę na Panią Minister czy Rząd, licząc na sanację z Warszawy, chcemy zająć się sami sobą, krytycznie, ale i konstruktywnie przyjrzeć się od środka problemom i słabościom naszego środowiska. Temu, czego żadna reforma odgórna nie może skodyfikować. I dlatego Kongres Kultury Akademickiej. …

x

jw – Jako przyglądający się od lat ( a nawet wieków) problemom i słabościom środowiska akademickiego na Kongres nie zostałem zaproszony

m.in.

Drogi i bezdroża nauki w Polsce.

x

Piotr Sztompka -’Debatę przedkongresową musi zdominować stawianie pytań, na które dopiero sam Kongres udzielić może odpowiedzi.’

X

jw – pytania przed kongresem postawiłem

10 pytań do władz Uniwersytetu Jagiellońskiego na inaugurację nowego roku akademickiego

do tej pory odpowiedzi nie ma. Zobaczymy czy Kongres odpowiedzi udzieli ?

x

Piotr Sztompka ‘Proponujemy między innymi takie pytania:

…Czy uniwersytet ma tylko przekazywać informacje czy wychowywać, kształtować osobowość studentów, ich postawy, aspiracje, świadomość etyczną, wrażliwość estetyczną, zaangażowanie obywatelskie?

…- Czy nauczanie uniwersyteckie ma być obszarem rutyny (owego czytania wykładów z zeszycików sprzed lat, czy ze zrobionych lata temu prezentacji Power-Pointowych), czy też musi być terenem nowatorstwa, ciągłego doskonalenia technik dydaktycznych

i unowocześniania wykładanych treści? Czy umiejętności dydaktyczne są wystarczająco nagradzane w porównaniu z wynikami badawczymi ?

– Co uczynić, aby w środowisku studenckim tworzyła się atmosfera zdrowej konkurencji, uznania osiągnięć i„fair play” w dochodzeniu do sukcesów, w miejsce akceptacji bylejakości i cwaniactwa?.

. Co z ideą mistrza, wzorca osobowego, autorytetu moralnego w warunkach masowej, coraz bardziej anonimowej edukacji? I co z elementarnymi zasadami dobrego wychowania w odniesieniu studentów do wykładowców w czasach rozpanoszonego chamstwa? ….

.- Jak ratować prestiż tytułu profesora i związane z tym zaufanie do nauki w sytuacji notorycznego mieszania argumentacji naukowej i ideologicznej czy politycznej? Czy w roli akademickiej (w odróżnieniu od zwykłej roli obywatelskiej) jest miejsce na lansowanie poglądów politycznych i czy status społeczny w obrębie uniwersytetu, np. tytuł profesorski może legitymizować poglądy pozanaukowe, ideologiczne, polityczne czy pozaprofesjonalne wyrażane poza uniwersytetem (np. w mediach, debatach na tematy pozanaukowe, czy w organach władzy państwowej)? …..

.Jaka jest przyszłość kryteriów uznania naukowego i selekcji najlepszych? …..

.. Czym wytłumaczyć nasilenie się patologii życia uniwersyteckiego takich jak: plagiat, manipulowanie wynikami badawczymi, naruszenia dyscypliny i lekceważenie obowiązków, feudalne postawy profesorów wobec studentów, ale z drugiej strony owa erozja zasad dobrego wychowania wśród studentów, osiągnięcia pozorne, pisanie prac magisterskich czy nawet doktorskich za pieniądze, na zamówienie kandydatów („ghost writing”), manipulacje nazwami stanowisk i tytułami naukowymi, przeciąganie terminów recenzji  życiowo istotnych dla kandydatów „na stopień”, recenzje „grzecznościowe” – negatywne z pozytywnymi konkluzjami itp. ….’

x

jw – na większość tych pytań odpowiada sama moja sprawa …. i można je znaleźć w dziesiątkach moich tekstów pomijanych całkowitym milczeniem także przez twórców Kongresu

x

Piotr Sztompka -’.Ale na to, aby Kongres odniósł sukces nie wystarczy, że od 20–22 marca przyszłego roku porozmawiamy, a może i pokłócimy się w Auditorium Maximum wewłasnym akademickim środowisku. Musimy trafić z argumentami i przesłaniem Kongresu do dwóch daleko bardziej trudnych audytoriów: do szerokiej opinii społecznej i do polityków kształtujących ramy prawne i organizacyjne uniwersytetów. ….’

.otwieramy debatę o dylematach uniwersytetów z pełnym optymizmem.

Niech się zrealizuje to, co w skrócie zawiera hasło Kongresu: „IDEA UNIWERSYTETU – REAKTYWACJA”…

x

jw – zapewne aby trafić do szerokiej opinii społecznej wprowadzono opłaty na Kongres:

x

Opłata rejestracyjna dla uczestników wynosi 200 zł i obejmuje:

  • materiały konferencyjne,

  • udział w sesjach i sympozjach,

  • spektakl operowy,

  • wystawę i bankiet. ….

x

jw – Ja aby trafić do szerokiej opinii publicznej i do polityków za darmo przygotowałem tę stronę, jak i wiele wcześniejszych, dziesiątki, setki swoich tekstów, monitoring patologii akademickich, a książki przekazywałem za darmo nie tylko do bibliotek (w tym do Biblioteki Jagiellońskiej ) ale także do posłów/polityków z komisji ‘akademickich’.

x

Program Kongresu Kultury Akademickiej obejmuje m.in.

Sympozjum 5: Patologie środowiska akademickiego. Erozja etosu, obniżenie standardów,plagiat, „ghost writing” itp.
Prof. dr hab.
JERZY BRZEZIŃSKI

x

Pod uwagę wyniki na wyszukiwarce Google:

patologie - Google

jw – Jasne, że autor tych tekstów  jak widać i jak łatwo sprawdzić –  na Kongres nie jest zapraszany w ramach otwarcia debaty dla szerokiej opinii publicznej! To standard ! 

x

jw – Warto poszerzyć prezentację (http://kongresakademicki.pl/) współtwórców/panelistów Kongresu – bohaterów niejednego mojego tekstu – m.in.:

ANDRZEJ ZOLL

Pasja akademicka z Rzecznikiem Praw Obywatelskich w roli Piłata

http://wobjw.wordpress.com/2009/12/30/pasja-akademicka-z-rzecznikiem-praw-obywatelskich-w-roli-pilata/

Czas odrzucić etyczny szantaż prof. Zolla

http://blogjw.wordpress.com/2013/11/27/czas-odrzucic-etyczny-szantaz-prof-zolla/

JERZY WOŹNICKI

Darmowy program antyplagiatowy

http://wobjw.wordpress.com/2009/12/31/darmowy-program-antyplagiatowy/

KAROL MUSIOŁ

Jak nawiązać dialog z UJ ?

Czy naprawdę Alma Mater nie wydaje wyroków ?

Dostęp do teczek akademickich, na przykładzie UJ, za panowania rektora Karola Musioła- schyłek pierwszej kadencji

Dostęp do teczek akademickich, na przykładzie UJ, za panowania rektora Karola Musioła- pierwsza kadencja

TOMASZ GOBAN-KLAS

Tomasz Goban-Klas – socjolog mediów, uszedł przed lustracją

http://wobjw.wordpress.com/2009/12/31/darmowy-program-antyplagiatowy/

Węgleński Piotr

Jasełka akademickie z rektorem UW w roli Heroda

http://blogjw.wordpress.com/2008/12/20/jaselka-akademickie-z-rektorem-uw-w-roli-heroda/

Ziejka Franciszek

Franciszek Ziejka, rektor, który ma dowód (?) na niewinność w swoim rękopisie znalezionym w garażu, KO ‘Zebu’

http://lustronauki.wordpress.com/2008/10/08/franciszek-ziejka-rektor-ktory-ma-dowod-na-niewinnosc-w-swoim-rekopisie-znalezionym-w-garazu/

KONIEC Z FIKCJĄ W NAUCE

http://wobjw.wordpress.com/2010/01/03/koniec-z-fikcja-w-nauce/

CO SŁYCHAĆ POD DYWANEM ?

http://wobjw.wordpress.com/2009/12/30/co-slychac-pod-dywanem/

Andrzej Białas

POLSKA AKADEMIA UMIEJĘTNOŚCI A CZARNA KSIĘGA KOMUNIZMU

Lektura uzupełniająca dla kongresmenów:

Uczelnie na froncie walki o dobre wychowanie